Zamknij

"Omikron może wgrać odporność długoterminową". Uodporni nas na kolejne warianty?

08.01.2022 08:32

Omikron dotrze do ludzi, których pozostałe warianty ominęły i zapewni długoterminową odporność. Wraz z odpornością ze szczepionki może być ostatnim wariantem, który koncentruje tak dużo naszej uwagi – powiedział biolog ewolucyjny, dr Rafał Mostowy. Z kolei prof. nauk medycznych Wojciech Szczeklik ma nadzieję, że "w pewnym momencie zakażenie SARS-CoV-2 stanie się jak zwykłe przeziębienie".

Omikron zakończy pandemię COVID-19?
fot. Matthew Hatcher/Getty AFP/East News

Omikron staje się dominującym wariantem koronawirusa na świecie. Już wyparł Deltę w Wielkiej Brytanii, a minister zdrowia Adam Niedzielski przekonuje, że kolejna fala zachorowań na COVID-19 czeka Polskę za kilka tygodni.

O nowym, bardziej zakaźnym wariancie SARS-CoV-2, pojawiają się kolejne doniesienia. Dr Rafał Mostowy odniósł się do artykułu naukowego wskazującego, że Omikron może być ostatnim, który budzi tak duży niepokój ogólnoświatowy. Tak stwierdził dr Ben Krishna, specjalista w zakresie immunologii i wirusologii z Uniwersytetu w Cambridge na łamach "The Conversation".

Omikron zakończy pandemię? "O to wirusowi chodzi ewolucyjnie"

Dr Mostowy, biolog ewolucyjny chorób zakaźnych z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zaznaczył, że na artykuł trzeba spojrzeć z punktu widzenia zdrowia publicznego. - Z punktu widzenia zdrowia publicznego zakażenie samo w sobie nie jest problemem. Problemem jest ryzyko ciężkiego przebiegu choroby i śmierć – podkreślił w rozmowie z PAP.

Ekspert przypomniał o dwóch mechanizmach odporności, które wpływają na to, czy człowiek się zakaża i choruje. – W dużym uproszczeniu mamy odporność krótkoterminową, która chroni przed infekcją dzięki wytwarzaniu przeciwciał, oraz odporność długoterminową – czyli komórkową. Ona nie chroni tak dobrze przed infekcją, ale chroni przede wszystkim przed hospitalizacją i śmiercią. Styczność z wirusem pozwala na wytworzenie pełniejszej długoterminowej odporności, a co za tym idzie, choroba staje się mniej śmiertelna. To jest pewnego rodzaju kompromis: z jednej strony my nie umieramy, a z drugiej wirus może się rozprzestrzeniać – i o to wirusowi chodzi ewolucyjnie. Przypuszczam, że podobną drogę przechodziło kiedyś wiele innych, obecnie krążących sezonowych wirusów - powiedział dr Mostowy.

Ekspert: Omikron pomoże "wgrać" odporność długoterminową

Dr Mostowy wysnuł przypuszczenie, że wariant Omikron dotrze do ludzi, do których pozostałe warianty nie dotarły. Zadziała wtedy wspólnie odporność długoterminowa i krótkoterminowa, co da ochronę przed ciężką chorobą spowodowaną kolejnymi wariantami SARS-CoV-2, jeśli takie powstaną.

- Omikron pomoże "wgrać" odporność długoterminową. W połączeniu z odpornością, którą dadzą szczepionki, omikron faktycznie ma szansę stać się ostatnim wariantem, który będzie koncentrował tak dużo naszej uwagi. W takim scenariuszu gdy kolejne warianty będą powstawały, nie będą siały tak dużego spustoszenia. Nie oznacza to jednocześnie, że znikną przypadki, kiedy ludzie będą umierali na COVID-19. Sytuacja upodobni się do tej, obserwowanej przy grypie. Jest to choroba sezonowa, ale też jest ciągle śmiertelna dla niektórych osób – powiedział Mostowy.

Prof. Wojciech Szczeklik, kierownik Kliniki Intensywnej Terapii i Anestezjologii 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką w Krakowie powiedział PAP, że daje się zauważyć większą zaraźliwość Omikrona, ale i łagodniejszy przebieg choroby.

- We wstępnych badaniach widać, że omikron atakuje płuca słabiej niż wariant delta, i częściej lokalizuje się w górnych drogach oddechowych, co ułatwia mu szerzenie się na kolejne osoby. Przed ciężkim przebiegiem dodatkowo zabezpieczają nas (mimo że można się łatwo zarazić) szczepienia i przechorowane zakażenia z udziałem wcześniejszych wariantów – przypomniał prof. Szczeklik.

Zła wiadomość. "SARS-CoV-2 ciągle wyprzedza nas o krok"

Ocenił, że „można mieć nadzieję, że w pewnym momencie zakażenie SARS-CoV-2 stanie się jak zwykłe przeziębienie”. – Każdy z nas zetknie się z wirusem w przebiegu swojego życia prawdopodobnie nawet wielokrotnie, znaczna część ludności będzie zaszczepiona - objawy będą łagodne. Jeżeli będziemy mieli szczęście, to pandemia w pewnym momencie przejdzie w formę zakażeń endemicznych (na ograniczonym obszarze) i sezonowych – powiedział profesor.

Prof. Szczeklik zastrzegł jednak, że może to być myślenie życzeniowe. - Od dwóch lat wirus SARS-CoV-2 nieprzerwanie nas zaskakuje i ciągle wyprzedza nas o krok - dlatego jakiekolwiek przewidywanie przyszłości jest niestety jak wróżenie z fusów – spuentował.

loader

RadioZET.pl/PAP - Urszula Kaczorowska