Zamknij

Onet: szokujące metody w ośrodku dla młodzieży. Ministerstwo reaguje

22.07.2021 10:37
Szpital w Garwolinie
fot. Google Maps (screenshot)

Onet opisał w reportażu system kar i dręczenia, jaki stosował wobec dzieci personel oddziału leczenia nerwic Szpitala Mazowieckiego w Garwolinie. Za samookaleczenia pacjenci ośrodka mieli być pozbawiani ubrań i chodzić w pasiastych piżamach. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało kontrolę.    

Onet w czwartek opublikował materiał Janusza Schwertnera pt. "Piżamki". Opisano w nim metody stosowane przez personel oddziału leczenia nerwic Szpitala Mazowieckiego w Garwolinie. Leczone są w nim dzieci i nastolatkowie zmagający się z depresją czy zaburzeniami osobowości.

Wobec pacjentów stosowano "skomplikowany mechanizm psychicznego dręczenia i upokarzania dzieci". Pacjentów karano za każde najdrobniejsze przewinienie. Na przykład, pielęgniarki po wykryciu śladów samookaleczenia odbierały pacjentom wszystkie ubrania i zostawiały ich w samej bieliźnie. Od tego momentu mogły chodzić i spać "tylko w pasiastej piżamce, stanowiąc widoczną przestrogę dla innych podopiecznych".

"To przypomina tortury"

Drugim rodzajem znęcania było dręczenie psychiczne. Młodzieży z depresją i zaburzeniami, które mają ogromne problemy z koncentracją, kazano czytać grube książki np. "Pana Tadeusza" lub "Quo Vadis" i zmuszano do szczegółowego relacjonowania przebiegu akcji rozdział po rozdziale. W przeciwnym razie nie mogły ściągnąć "piżamek" i wrócić do normalnych ubrań. 

Pacjenci w "piżamkach" nie mogli wychodzić na zewnątrz, bawić się na placu zabaw oraz uczestniczyć w lekcjach w szkole na terenie ośrodka. - Te „piżamki” i „wierszyki” przypominają tortury... Czuję bezradność, gdy mnie pan o to pyta. Dziecko wychodzi stamtąd z dwoma przeświadczeniami. Po pierwsze, jak najdalej trzymać się od psychiatrów i psychologów. Po drugie, nigdy więcej nie przyznać się do złego nastoju albo myśli samobójczych. I jakoś radzić sobie samemu - komentowała warszawska psychiatra dziecięca dr Agnieszka Dąbrowska, cytowana przez Onet. 

Po publikacji Onetu Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało zbadanie sytuacji w Garwolinie. "W trybie pilnym kierujemy do placówki kontrolę konsultanta krajowego w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży. Jednocześnie również w trybie pilnym kierujemy wniosek o kontrolę do Rzecznika Praw Pacjenta" - poinformował resort zdrowia.

RadioZET.pl/Onet