Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Wzrost kosztów i autostradowa katastrofa. ''Dobrej zmiany nie będzie''

05.12.2017 20:25
xxx wiadomosci

Miało być taniej i nowocześniej, a już wkrótce może nas czekać autostradowy paraliż. Dodatkowo, budżet państwa obciążą wydatki związane z zatrudnieniem nowych pracowników w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego.  

2 listopada przyszłego roku kończy się kontrakt z firmą Kapsch Telematic Services, która jest operatorem elektronicznego systemu poboru opłat drogowych viaTOLL. Zgodnie z założeniami przetargu ogłoszonego w grudniu 2016 roku, w minionym miesiącu mieliśmy poznać nowego wykonawcę systemu. Adrian Furgalski, wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR w rozmowie z Radiem ZET mówi, że przetarg został ogłoszony za późno, a państwo zrezygnowało z zewnętrznej firmy pobierającej opłaty. 

- Państwo nie skonkretyzowało, czego oczekuje od przetargu. Rządzący powinni chcieć kontynuować obecny system, ale zaczęły pojawiać się pomysły przejścia na winiety lub wykorzystania systemu satelitarnego. Tak naprawdę nie było sprecyzowane, czego państwo wymaga od firm - mówi Furgalski. 

Nacjonalizacja systemu

Opóźnienie w przetargu będzie oznaczało nacjonalizacje systemu poboru opłat drogowych. Zadanie to zostanie powierzone Głównemu Inspektorowi Transportu Drogowego, co zdaniem Furgalskiego jest ryzykownym pomysłem.

- GITD mówiąc delikatnie jest średnio przygotowany do takiego olbrzymiego systemu (...) Inspekcja posiada tylko 400 fotoradarów - argumentuje. 

Będzie taniej? 

Przejęcie systemu przez GITD ma w założeniu obniżenie kosztów w stosunku do oferty prywatnej firmy, która za obsługę poboru opłat pobierałaby ponad 7 miliardów złotych. Państwowa oferta ma oscylować w granicach 5,4 miliardów. Co ciekawe, obecny wykonawca - firma Kapsch, kosztuje 1,4 miliarda. 

- W Polsce rzadko się zdarza, by państwowe instytucje były tańsze. W tym przypadku mówimy o kwocie 2 miliardów więcej - powiedział ekspert. 

Nad systemem viaTOLL czuwa 200 informatyków, których pensje wynoszą 15-20 tys. złotych. Przejście do Państwowego Głównego Inspektoratu Drogowego będzie oznaczało spadek wynagrodzeń aż o... 11 tysięcy!

Furgalski przyznaje, że GITD nie ma pomysłu, jak w przyszłości maja wyglądać płatności dla kierowców. - Dobrej zmiany nie będzie - podsumowuje.  

RadioZET.pl/DG 

Oceń