Podpalił kamienicę, bo nie otworzyła mu siostra. 25 lat więzienia dla piromana

24.10.2019 16:42
Pożar kamienicy wyrok
fot. PAP, Marcin Bierecki, zdj. ilustracyjne

Sąd w Opolu nie miał litości uznając winę 33-letniego Rafała W., który w listopadzie ubiegłego roku podpalił jedną z kamienic w Prudniku. Na skutek pożaru zginęła jedna osoba, dwie zostały ciężko ranne. Wyrok 25 lat więzienia jest nieprawomocny.  

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

Podpalenia – jak podaje Nto.pl – dokonano nad ranem,  2 listopada, przy ulicy Szkolnej w Prudniku. Wcześniej Rafał W. udał się wraz ze swoim ojcem na grób mamy, gdzie do nocy spożywali alkohol.

Po libacji na cmentarzu udali się do siostry Rafała W. Gdy okazało się, że jej nie ma, pijany mężczyzna rozlał substancję łatwopalną i podpalił stojącą przed drzwiami szafkę. Znajdowały się w niej denaturat i farby.

Podpalacz szybko wybiegł z kamienicy. Pożar zauważono ok. 5 nad ranem. W samym budynku rozgrywały się dantejskie sceny. Jedna osoba nie przeżyła pożaru, kolejne zostały mocno poparzone. Inny z lokatorów miał wyskoczyć z trzeciego piętra.  

Zobacz także

Oskarżony przyznał się do wzniecenia pożaru. Zapewnił śledczym, że… nie chciał komukolwiek wyrządzić krzywdy.
Sąd nie dał wiary tym ustaleniom. Ogłosił wyrok bez żadnej taryfy ulgowej uznając W. za szczególnie niebezpiecznego dla społeczeństwa. Skazany ma odsiedzieć 25 lat w więzieniu, a do tego podsądny ma zapłacić 200 tysięcy złotych pokrzywdzonym tytułem zadośćuczynienia.
Skazany został również ojciec podpalacza. Wiedząc o tym, że syn podpalił kamienicę, nie zrobił nic by ratować lokatorów. Za bierność ma odsiedzieć dwa lata w więzieniu.

Oba wyroki są nieprawomocne.

RadioZET.pl/PAP/Nto.pl