Zamknij

Optyk z Sosnowca trafił do najcięższego więzienia na Śląsku. Ma osobną celę

28.05.2021 12:31
Optyk z Sosnowca trafił do więzienia w Raciborzu
fot. KASIA ZAREMBA/AGENCJA SE/East News

41-letni Tomasz M., który przyznał się do zabójstwa 11-letniego Sebastiana, trafił do zakładu karnego w Raciborzu. To najcięższe więzienie na Śląsku. Optyk z Sosnowca jest na oddziale dla niebezpiecznych przestępców. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza” - nie ma kontaktu z innymi więźniami i przebywa w monitorowanej celi.

Zabójstwo 11-letniego Sebastiana z Katowic to jedna z najgłośniejszych zbrodni w ostatnim czasie w Polsce. 41-letni Tomasz M. przyznał się do zamordowania chłopca. Dziecko - jak wynika z dotychczasowych ustaleń - porwał z placu zabaw przed szkołą. W mediach pojawiły się informacje, że po uduszeniu 11-latka zamierzał zalać jego ciało betonem.

Prokuratura postawiła 41-latkowi dwa zarzuty, w tym zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Tomasz M. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Zobacz także

Tomasz M. trafił do najcięższego więzienia na Śląsku

Więzienie w Raciborzu ma kategorię pierwszą. Trafiają tam przestępcy skazani na najsurowsze kary. Wyroki w raciborskim zakładzie karnym odsiadują również recydywiści, a także więźniowie z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi lub upośledzeni umysłowo.

„Gazeta Wyborcza” ustaliła, że Tomasz M. został osadzony w Raciborzu, ponieważ jest tam oddział, w którym można go odizolować od innych przestępców. W raciborskim zakładzie karnym mieści się jedyny oddział dla niebezpiecznych sprawców w regionie. Choć Tomasz M. nie ma takiego statusu, postanowiono go tam umieścić, ponieważ Służbie Więziennej zależało na tym, by inni więźniowie nie mieli z nim kontaktu. W innym wypadku osadzeni mogliby zlinczować Tomasza M.

Pisaliśmy już o tym, jak więźniowie zareagowali na przyjazd oskarżonego o zabójstwo 11-letniego Sebastiana do aresztu w Mysłowicach. Zza więziennych murów słychać było okrzyki i wulgaryzmy.

Jak mówi „Wyborczej” osoba znająca kulisy sprawy, oddział dla niebezpiecznych sprawców jest więzieniem w więzieniu, a reszta osadzonych nie wie, co się tam dzieje. Więźniowie na tym oddziale mają też osobny spacerniak. Tomasz M. przebywa w pojedynczej celi, która jest monitorowana. W przeciwieństwie do innych osadzonych zabójca Sebastiana nie będzie rewidowany po każdym wyjściu, bo nie ma statusu niebezpiecznego przestępcy.

Służba Więzienna odmówiła udzielania informacji na ten temat.

RadioZET.pl/"Gazeta Wyborcza"/SW.GOV.PL/oprac. AK