Zamknij

Optyk z Sosnowca w przeszłości porwał inne dziecko. "Kazał mu się rozebrać"

26.05.2021 09:45
Optyk z Sosnowca
fot. PAP

Tomasz M., 41-letni optyk z Sosnowca, który przyznał się do zabójstwa 11-letniego Sebastiana z Katowic, 13 lat temu porwał 10-latka z Siemianowic Śląskich. - Wywiózł do swojego salonu optycznego. Tam kazał mu się rozebrać, robił zdjęcia - wspomina pani Monika.

Tomasz M. w poniedziałek usłyszał dwa zarzuty, w tym zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. 41-letni optyk z Sosnowca przyznał się, że w minioną sobotę porwał, a następnie zabił 11-letniego Sebastiana z Katowic.

Mężczyzna w poniedziałek przez ponad pięć godzin składał w prokuraturze obszerne wyjaśnienia. Prokuratura jednak nie zdradza ich treści. Przesłuchanie było kontynuowane we wtorek. Później do sądu został przesłany wniosek o areszt. Podejrzanemu grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 12 lat, 25 lat pozbawienia wolności albo dożywocie.

Optyk z Sosnowca 13 lat temu porwał innego chłopca

Jak podaje ''Fakt'', optyk z Sosnowca oskarżony o zabójstwo 11-letniego Sebastiana już w przeszłości porwał inne dziecko. Tomasz M. w marcu 2008 roku uprowadził 10-latka sprzed marketu w Siemianowicach Śląskich. Mężczyzna zwabił chłopca do samochodu i wywiózł do swojego salonu optycznego, gdzie kazał mu się rozebrać i robił zdjęcia.

- Szukałam go wszędzie, w końcu poszłam na policję zgłosić, że zaginął. Co ja przeżywałam. Boże święty. Po 5 godzinach ten pedofil odwiózł go do Siemianowic i zostawił. Dał mu 30 zł - wspomina ze łzami w oczach pani Monika. 

Kobieta zaprowadziła swojego syna na policję. 10-latek opowiedział, co się stało i wskazał dokładnie drogę, którą Tomasz M. wiózł go do Sosnowca. Policji udało się namierzyć podejrzanego. Optyk z Sosnowca miał wówczas 28 lat i był żonaty. Mężczyzna przyznał się do uprowadzenia chłopca z Siemianowic Śląskich. W mieszkaniu optyka odnaleziono sporo treści pornograficznych z udziałem dzieci. 

Prokuratura w Siemianowicach Śląskich złożyła wniosek do sądu o skazanie Tomasza M. bez przeprowadzania rozprawy. W kwietniu 2009 roku sąd skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. - Taki człowiek, który krzywdzi dzieci, nie powinien być na wolności. Powinien dostać dożywocie - powiedziała w rozmowie z ''Faktem'' matka uprowadzonego 13 lat temu chłopca. 

RadioZET.pl/Fakt