Nowy pomysł Ordo Iuris. Napisali międzynarodową konwencję praw rodziny

Redakcja
13.08.2018 12:37
Nowy pomysł Ordo Iuris. Napisali międzynarodową konwencję praw rodziny
fot. Grzegorz Banaszak/EastNews

Resort dyplomacji „z zainteresowaniem” przyjął projekt międzynarodowego dokumentu autorstwa kontrowersyjnego instytutu – podaje poniedziałkowa „Rzeczpospolita”. Dokument miałby zastąpić konwencję antyprzemocową ratyfikowaną przez Polskę. Projekt przewiduje zwiększenie autonomii rodzin i promuje zawieranie małżeństw.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Dokument „mógłby stanowić ważny instrument prawa międzynarodowego, zapewniający ochronę praw rodziny i jej członków” – tak, według „Rzeczpospolitej”, MSZ komentuje projekt międzynarodowej konwencji praw rodziny, przygotowany przez europosła Marka Jurka i Instytut Ordo Iuris.

Zobacz także

„Miałaby ona zastąpić konwencje antyprzemocową ratyfikowaną przez Polskę. Projekt przewiduje zwiększenie autonomii rodzin i promuje zawieranie małżeństw. Niektóre jego zapisy budzą kontrowersje, m.in. ten, w którym związki jednopłciowe są wymienione obok poligamicznych i kazirodczych. Kontrowersje budzi też instytut, który stworzył projekt konwencji. To on stał za przepisami zakazującymi aborcji, odrzuconymi przez Sejm w 2016 roku” – pisze „Rz”.

„Konwencja przewiduje oparcie rodziny na trwałym i stabilnym związku małżeńskim, brak nieproporcjonalnej ingerencji państwa w funkcjonowanie rodzin oraz przeciwdziałanie przemocy, która znacznie częściej występuje w gospodarstwach domowych nieopartych na związku małżeńskim” – wyjaśnia w „Rz” dr Tymoteusz Zych z Ordo Iuris.

Jeden z artykułów konwencji mówi przykładowo, pisze dziennik, że wychowanie dzieci w szkole odbywa się pod kierunkiem i nadzorem rodziców, inny – że każdy rodzic ma prawo przekazania dziecku swojej kultury oraz języka ojczystego. Są też przepisy, które mogą budzić kontrowersje. Przykładowo: konwencja definiuje płeć jako „zespół cech biologicznych, w tym genetycznych, pozwalających na obiektywne rozróżnienie między kobietą a mężczyzną” – informuje „Rzeczpospolita”.

Radioet.pl/PAP/bm