Stanowcza odpowiedź Polski na ultimatum UE. Legutko: słowa Timmermansa jak ''breżniewizm''

Redakcja
26.07.2017 13:29
Stanowcza odpowiedź Polski na ultimatum UE. Legutko: słowa Timmermansa jak ''breżniewizm''
fot. PAP/EPA

- Nie godzimy się na żadne szantaże ze strony urzędników UE, zwłaszcza szantaże, które nie są oparte na faktach - powiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek. Jak zaznaczył, wiceszef KE Frans Timmermans formułuje krytykę krzywdzącą dla Polski.

Zobacz także

- Wszelkie ustawy przygotowywane przez polski parlament są zgodne z polską konstytucją i zasadami demokratycznymi - powiedział Bochenek. 

Sprawdź najnowszy temat w naszym nowym serwisie MAM ZDANIE i weź udział w dyskusji

- Ubolewamy nad tym, że pan Timmermans, nie znając projektów ustaw i przepisów polskiego prawa, formułuje krzywdzącą krytykę wobec Polski - dodał.

Na środowej konferencji prasowej w Brukseli wiceszef KE Frans Timmermans stwierdził, że podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy dot. sądów powszechnych uzasadnia - w momencie jej publikacji - rozpoczęcie procedury o naruszenie praworządności. W swoim oświadczeniu, Komisja Europejska napisała, że "kolegium komisarzy prześle wezwanie do usunięcia uchybienia natychmiast po tym, jak ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych - zostanie opublikowana".

Słowa Timmermansa jak ''breżniewizm''

- Retoryka wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, której dał wyraz w swoim wystąpieniu ws. Polski była bardzo ostra, czego można się było spodziewać - skomentował wiceprzewodniczący grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w PE i europoseł PiS prof. Ryszard Legutko. Według prof. Legutki taka retoryka jest niezwykle niebezpieczna, bo oznacza ona, że "KE stawia się właściwie w roli Pana Boga". - Takie określenie działania Komisji byłoby najbliższe prawdy - dodaje europoseł PiS.

Prof. Legutko uważa, że to, kiedy i jak zostanie przeprowadzona reforma polskiego wymiaru sprawiedliwości, jest wewnętrzną sprawą Polski. - Są ciała konstytucyjne, które się tą reformą zajmują - stwierdza Legutko.

- Powiedziałbym, że w słowach Timmermansa pobrzmiewa niewyobrażalny ''breżniewizm" - mówi, komentując postawę wiceszefa KE i instytucji, którą reprezentuje.

RadioZET.pl/PAP/DG