Zamknij

Zagłodził na śmierć ok. 4 tysiące kaczek. Twierdził, że nie ma ich jak nakarmić

21.04.2020 17:20
Kaczki
fot. Pixabay.com, zdj. ilustracyjne

Prokuratura w Ostrowie Wielkopolskim oskarża 41-latka z regionu o zagłodzenie na śmierć ponad 4 tysięcy kaczek. Mężczyzna broni się, twierdząc, że nie miał czym nakarmić stada po tym, jak odmówiono mu kredytu na ten cel.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Zwierzęta konały w męczarniach. Pokaźne stado zostało zagłodzone między grudniem 2019 roku a styczniem bieżącego r. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.

Zwierzęta utrzymywał bez pokarmu i wody, w wyniku czego doprowadził do ich zagłodzenia a następnie śmierci

- powiedział PAP prokurator Maciej Meler.

Zobacz także

W sprawę zaangażował się powiatowy inspektorat weterynarii. Ustalił, że głodzone kaczki były przetrzymywane w zimnym miejscu w dużych skupiskach.

Biegły wskazywał na zaniedbanie hodowlane, wyczerpujące znamiona szczególnego okrucieństwa względem zwierząt

- poinformował Maciej Meler.

Przesłuchany przyznał się do zarzutów. Miał zeznać, że nie miał czym karmić kaczek, gdyż nie otrzymał od dostawcy pasz kredytu kupieckiego.

Kłamał, że giną przez ptasią grypę

Dodajmy, że hodowca na początku stycznia zgłosił Inspekcji Weterynaryjnej  że padają mu kolejne sztuki ptactwa, a powodem jest ognisko ptasiej grypy. Jak informował "Głos Wielkopolski", takową wykryto niedaleko, w miejscowości Topola Osiedle.

Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.

RadioZET.pl/Portalsamorządowy.pl