Bezmyślny "żart" 11-letniej dziewczynki. Postawiła na nogi kilkudziesięciu funkcjonariuszy

Redakcja
17.01.2018 18:15
Bezmyślny "żart" 11-letniej dziewczynki. Postawiła na nogi kilkudziesięciu funkcjonariuszy
fot. Pixabay

11-letnia dziewczynka z Odolanowa w pow. ostrowskim zadzwoniła pod numer alarmowy z informacją, że pod lód wpadła jej siostra. W akcji poszukiwawczej wzięło udział kilkudziesięciu ratowników. Okazało się, że alarm był fałszywy - nastolatka "żartowała".

Jak poinformowała PAP rzecznik prasowa ostrowskiej policji Małgorzata Łusiak, we wtorek w godzinach popołudniowych dyżurny odebrał zgłoszenie z numeru alarmowego 112.

- Dziewczynka poinformowała, że w stawie w Odolanowie pod lód wpadła jej siostra, ale nie podała dokładnej lokalizacji i rozłączyła się – powiedziała rzecznik.

Na wskazane miejsce zdarzenia przybyło kilkudziesięciu funkcjonariuszy – strażacy, policjanci, a także specjalistyczna grupa wodno-nurkowa z Konina.

W trakcie przeprowadzonych poszukiwań nie znaleziono śladów zerwania pokrywy lodu, dlatego działania ratownicze przeniesiono na inne pobliskie akweny wodne. W okolicy Odolanowa przeszukiwano stawy rybne i zbiorniki przeciwpożarowe.

- W tym czasie dyżurnemu policji udało się ustalić właściciela telefonu, z którego wpłynęło zgłoszenie. Policjanci pojechali pod wskazane miejsce i ustalili, że 11-letnia dziewczynka w trakcie zabawy z siostrą zawiadomiła policję o ''zdarzeniu''. Miał to być żart - poinformowała Małgorzata Łusiak.

Zobacz także

Akcja poszukiwawcza trwała dwie godziny. Materiały w tej sprawie policja przekaże do wydziału rodzinnego i nieletnich Sądu Rejonowego w Ostrowie Wlkp.

RadioZET.pl/PAP/DG