Śmiertelny cios w szyję i ucieczka do lasu. Dwie osoby z zarzutami ws. zabójstwa

11.06.2019 14:13
Nóż
fot. Shutterstock

Zarzut zabójstwa mieszkańca Ostrowca Świętokrzyskiego postawiła tamtejsza prokuratura 23-letniemu Mateuszowi K. 39-latek zmarł na skutek obrażeń, po ciosie nożem w szyję. W związku ze sprawą zarzuty m.in. podżegania do zabójstwa usłyszał też 21-letni Damian W.

Do zdarzenia doszło w sobotę po południu, przy ul. Samsonowicza w Ostrowcu Św. „Pomiędzy dwoma mieszkańcami bloków doszło do kłótni, w której trakcie 23-letni Mateusz K. zadał 39-latkowi cios nożem w szyję. Cios okazał się śmiertelny. Bezpośrednio po zdarzeniu sprawca uciekł i ukrył się w pobliskim lesie, gdzie wkrótce odnaleźli go i zatrzymali policjanci. W związku ze sprawą zatrzymano też 21-letniego Damiana W., który, jak wynikało ze wstępnych ustaleń, mógł mieć związek z tym zdarzeniem” – poinformował we wtorkowym komunikacie rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, Daniel Prokopowicz.

Zobacz także

Na miejscu zdarzenia pod nadzorem prokuratora i z udziałem funkcjonariuszy policji wykonano oględziny, zabezpieczono ślady i dowody rzeczowe, w tym nóż. Przesłuchano też pierwszych świadków. Wstępna opinia biegłego, który przeprowadził sekcję zwłok ofiary, potwierdziła, że przyczyną zgonu mężczyzny była rana powstała od ciosu nożem.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Prokurator przedstawił Mateuszowi K. zarzut zabójstwa – mężczyzna częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Natomiast Damianowi W. prokurator przedstawił trzy zarzuty: podżegania do tego zabójstwa oraz – odnośnie do innej pokrzywdzonej – kierowania gróźb i naruszenia nietykalności cielesnej. Podejrzany nie przyznał się popełnienia zarzucanych mu czynów, złożył wyjaśnienia.

Zobacz także

Ze względu na dobro śledztwa prokuratura obecnie nie ujawnia treści wyjaśnień obu podejrzanych. Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Ostrowcu Świętokrzyskim z wnioskami o trzymiesięczne areszty dla podejrzanych. Grozi im dożywocie.

RadioZET.pl/PAP