77-latka pojechała taksówką z Krakowa do Łodzi, bo namówili ją oszuści. Straciła oszczędności życia

Joanna Śpiechowicz
05.02.2019 18:06
77-latka pojechała taksówką z Krakowa do Łodzi, bo namówili ją oszuści. Straciła oszczędności życia
fot. Shutterstock

77-latka z Krakowa kolejną ofiarą oszustów, działających metodą „na policjanta”. Kobieta, chcąc „chronić” swoje oszczędności, za namową naciągaczy pojechała taksówką aż do Łodzi. Tam wrzuciła pieniądze do kosza na śmieci. W sumie straciła ponad 20 tys. zł.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Jak podaje policja na telefon stacjonarny poszkodowanej zadzwoniła najpierw kobieta utrzymująca, że jest jej siostrzenicą, a potem mężczyzna przedstawiający się jako funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego. Fałszywy policjant poinformował starszą panią o próbie kradzieży oszczędności z jej konta.

- Aby zapobiec utracie pieniędzy, kobieta przekonana, że uczestniczy w tajnej akcji policji, udała się do banku, gdzie podjęła pieniądze i pojechała taksówką we wskazane przez fałszywego policjanta miejsce, to jest z Krakowa aż do Łodzi, gdzie do kosza na śmieci przy jednej z ulic wrzuciła 18 tys. zł. Straty jakie poniosła, łącznie z rachunkiem za taksówkę wyniosły ponad 20 tys. zł - poinformował Sebastian Gleń z małopolskiej policji.

Zobacz także

To niejedyna mieszkanka Krakowa, która w ostatnich dniach padła ofiarą oszustów. Inna kobieta straciła biżuterię o wartości 3,8 tys. zł. Najpierw zadzwonił do niej mężczyzna podający się za pracownika banku i oświadczył, że z jej konta skradziono 30 tys. zł. W kolejnej rozmowie sytuację potwierdziła rzekoma policjantka i poleciła kobiecie, by - z uwagi na to, że może paść również ofiarą kradzieży we własnym mieszkaniu - przygotować kosztowności, jakie ma w domu i przekazać je osobie, która się po nie zgłosi.

Zobacz także

Policjanci ostrzegają, że oszuści, którzy próbują zwieść seniorów są coraz bardziej zdeterminowani i przebiegli. Wiedząc, że starsze osoby mogą znać już metodę kradzieży „na wnuczka” ciągle szukają nowych sposobów na uśpienie czujności ofiary. Funkcjonariusze przypominają, że zasada ograniczonego zaufania do nieznajomych powinna obowiązywać nie tylko dzieci, ale także dorosłych.

RadioZET.pl/PAP/JŚ