PO, Kukiz'15 i Nowoczesna poprą wniosek o odwołanie ministra Glińskiego

Redakcja
08.05.2018 23:38
PO, Kukiz'15 i Nowoczesna poprą wniosek o odwołanie ministra Glińskiego
fot. PAP

Przedstawiciele klubów parlamentarnych Platformy Obywatelskiej, Kukiz'15 oraz Nowoczesnej zadeklarowali podczas wtorkowej debaty sejmowej, że poprą wniosek o odwołanie ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego.

Arkadiusz Myrcha (PO) powiedział podczas debaty we wtorek wieczorem, że "upolitycznienie instytucji kultury, cenzurowanie wydarzeń kulturalnych, miażdżąca krytyka środowisk twórczych, chaos w przyznawaniu grantów, tłamszenie działalności organizacji pozarządowych" - to, jego zdaniem, zarzuty stawiane ministrowi Glińskiemu, które już dawno powinny doprowadzić do jego dymisji. Myrcha podkreślił, że minister Gliński, sprawując nadzór nad mediami narodowymi, odpowiada za "propagandę" przez nie uprawianą.

Myrcha w swoim wystąpieniu użył określenia "afera Glińskiego".

Elżbieta Zielińska z Kukiz' 15 mówiła, że argumentem za przychyleniem się do wniosku o wotum nieufności wobec szefa MKiDN jest Polska Fundacja Narodowa, za którą "ktoś w końcu powinien w rządzie odpowiedzieć".

- Nie może być tak, żeby taki twór, który był piękną ideą (...) , przeistoczył się w taki twór, jakim dziś jest PFN - powiedziała, dodając, że fundacja nie radzi sobie z zadaniami i nie robiła nic, np. w momencie kryzysu polsko-izraelskiego. Dodała, że "fundacja nie potrafi nawet szybko twitta napisać".

Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej powiedziała, że minister Gliński "nie zasługuje na miano ministra kultury", zarzucając mu, że "tkwi w przeszłości", "nie inwestuje w sztukę współczesną" oraz zapomniał o problemach polskiej kultury, np. problemach emerytalnych twórców. Przypomniała, że TVP jest najbardziej zadłużona od 1989 roku i, jej zdaniem, odpowiadają za to minister Gliński i prezes TVP Jacek Kurski.

- Rozumiem krytyczne opinie, (...) rozumiem nawet inwektywy, insynuacje, choć trudno je czasem zrozumieć, ale rozumiem. Trudno - taki jest los polityka. Nawet to wszystko co państwo zaprezentowaliście musi być jakoś logicznie ze sobą powiązane, musi się jakoś ostatecznie opierać na materialnych faktach. Można (opierać oskarżenia - PAP) także na wierzeniach, sądach, ideologiach, ale my tutaj chcemy rozmawiać o poważnych sprawach i warto się odnosić do faktów - powiedział szef resortu kultury.

Według niego, wniosek klubu PSL-UDE zawiera "ogólniki, jakieś przypadkowe asocjacje, pomówienia, psychologizmy".

Zobacz też:

 Gliński o zarzutach Tamary Czartoryskiej: To bzdury

RadioZET.pl/pap/maal