PO reaguje na wypadek Szydło. Składa projekt ustawy ws. przejazdów kolumn uprzywilejowanych

Redakcja
13.02.2017 10:58
Miejsce wypadku samochodowej kolumny rządowej z udziałem premier Beaty Szydło
fot. PAP/Andrzej Grygiel

- Składamy projekt ustawy ograniczającej przejazdy kolumn uprzywilejowanych tylko do prezydenta, premiera oraz, w wyjątkowych sytuacjach, marszałków Sejmu i Senatu - poinformował poseł PO Krzysztof Brejza.

- My jako Platforma Obywatelska, jako Gabinet Cieni, opracowaliśmy i składamy ustawę ograniczającą przejazdy kolumn uprzywilejowanych tylko dla prezydenta, dla premiera (...) oraz osób wykonujących funkcje prezydenta, premiera w przypadku opróżnienia urzędu - chodzi oczywiście o marszałków Sejmu, Senatu - sytuacja wyjątkowa - i tylko z wykonywaniem najważniejszych zadań państwowych - powiedział w TVN24 Krzysztof Brejza, pytany o wnioski po wypadku premier Beaty Szydło.

- Obecnie wszyscy ministrowie, nawet wojewoda, może skorzystać z przejazdu kolumną uprzywilejowaną. Nie jest to poważne, żeby minister, nawet premier, korzystał z przejazdu kolumną uprzywilejowaną na sygnale, powracając z pracy do domu, albo tak jak pan prezydent, jadąc na narty. Takie standardy nie powinny mieć miejsca na polskich ulicach - argumentował poseł PO.

W jego opinii, Prawo i Sprawiedliwość nie wyciągnęło wniosków z wypadków z udziałem rządowych limuzyn. - Władza PiS-u nie wyciąga wniosków, bo już po karambolu w Toruniu powinna być zrobiona narada, dane z tych pojazdów, a te pojazdy rejestrują nawet obraz, powinny być opublikowane, tak by móc wyciągnąć wnioski. Wniosków nie ma - powiedział.

Z kolei Jan Grabiec (PO) mówił w Sygnałach Dnia, że problemem nie są procedury, ale ich łamanie. W jego opinii politycy PiS "są przekonani, że mogą łamać prawo, bo są wybrani przez suwerena".  Jak przyznał, "zamiecenie tej sprawy pod dywan" może w przyszłości skutkować kolejnymi wypadkami z udziałem najwyższych urzędników państwowych.

Do wypadku doszło w piątek ok. godz. 18.30 w Oświęcimiu. Rządowa kolumna trzech samochodów na sygnale, w której pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku, wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i zderzył się z autem szefowej rządu. W sobotę kierowca seicento usłyszał zarzut spowodowania wypadku. Sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

RadioZET.pl/PAP/MaAl