Para ukradła 6 włazów do studzienek, po czym taksówką pojechała do skupu złomu

Redakcja
25.01.2018 10:28
Para ukradła 6 włazów do studzienek, po czym taksówką pojechała do skupu złomu
fot. Policja

Pomysłowość i tupet złodziei zdaje się nie mieć żadnych granic. Dwoje gdańszczan najpierw ukradło sześć żeliwnych włazów do studzienek kanalizacyjnych, a następnie zadzwoniło po taksówkę, aby zawiozła ich do skupu złomu. Finałem historii był jednak areszt. Grozi im do 5 lat więzienia.

Złodzieje z Gdańska pierwsze trzy skradzione włazy zanieśli do mieszkania. Przy czwartym stwierdzili, że nie będą się już tak męczyć i gdy wyrwali z ziemi kolejne dwa, zamówili sobie taksówkę na Plac Wałowy. Kierowca już od początku podejrzewał, że to przestępcy. Para zarzekała się, że żeliwne włazy pochodzą z „legalnego źródła”.

Gdański „Gang Olsena”

Pracownik skupu złomu również nie dał wiary w nietrzymającą się kupy historię i po chwili oboje musieli odpowiadać na pytania policjantów. Wcześniej poprosili taksówkarza o to, aby chwilę na nich poczekał, bo nie mają gotówki i zapłacą mu, dopiero gdy spieniężą żeliwne przedmioty. „Kobieta i mężczyzna obiecali, że za chwilę przyniosą resztę pieniędzy. Tak się jednak nie stało. Kierowca taksówki wezwał policjantów — relacjonuje w rozmowie z Onetem Emil Marchewka, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Finał w areszcie

32-letnia kobieta i 43-letni mężczyzna trafili do aresztu. W ich mieszkaniu mundurowi zabezpieczyli inne skradzione przedmioty. Grozi im teraz do 5 lat więzienia.

Zobacz także

RadioZET.pl/Onet.pl/strz