Partnerka Leszka Millera juniora: to ja go znalazłam. Wcześniej doszło do sprzeczki

Redakcja
29.08.2018 15:18
Partnerka Leszka Millera juniora: to ja go znalazłam. Wcześniej doszło do sprzeczki
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

– Byłam wtedy w domu, to ja go znalazłam. To było najgorsze, co mnie w życiu spotkało. Zastać tak osobę, którą się kocha – powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską partnerka Leszka Millera juniora. Kobieta przyznała, że kilka godzin przed jego śmiercią doszło między nimi do sprzeczki.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– Ciało zostało znalezione wczoraj w godzinach przedpołudniowych w jednym z pomieszczeń domu, który zajmował. Na miejscu wykonano oględziny z udziałem techników policyjnych oraz prokuratora. Wstępne ustalenia poczynione w toku czynności oględzin wskazują na śmierć samobójczą – poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński.

Zobacz także

W rozmowie z Wirtualną Polską partnerka Leszka Millera juniora przyznała, że to ona znalazła jego ciało. – Byłam wtedy w domu, to ja go znalazłam. To było najgorsze, co mnie w życiu spotkało. Zastać tak osobę, którą się kocha. To było koło 11-12 w południe. Spałam na dole, bo mieliśmy sprzeczkę, a on był wtedy u góry. Jeszcze koło 2-3 w nocy zszedł na dół i potem zamknął się w sypialni na górze. Potem rozegrał się horror, najgorszy, jaki można sobie wyobrazić. Żałuję, że nie poszłam spać na górę. Może by inaczej to się potoczyło – powiedziała.

Zobacz także

W poniedziałek Prokuratura Rejonowa w Piasecznie wszczęła śledztwo z art. 151 kk. w kierunku „doprowadzenia Leszka M. namową lub przez udzielenie pomocy do targnięcia się na własne życie”. Jak podkreślił Łapczyński, jest to kwalifikacja robocza śledztwa przyjmowana w przypadku „tego typu zdarzeń”.

RadioZet.pl/WirtualnaPolska/bm