Zamknij

Patrycja z Bytomia nie żyje. Jest decyzja sądu ws. 15-latka, który miał ją zabić

PAP
14.01.2021 17:44
Zabójstwo w Piekarach Śląskich
fot. Marzena Bugała/Polska Press/East News

Patrycja Pałoń nie żyje. 15-letni Kacper, który przyznał się do zabicia 13-latki, zostanie umieszczony w schronisku dla nieletnich – zdecydował w czwartek sąd. Chłopak nie podlega odpowiedzialności karnej, bo w chwili zbrodni nie miał ukończonych 15 lat. Może trafić do poprawczaka.

Patrycja Pałoń nie żyje, a sąd zdecydował już, co się stanie z domniemanym sprawcą jej śmierci. - Został zastosowany środek tymczasowy w postaci pobytu w schronisku dla nieletnich na okres trzech miesięcy - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik Sądu Okręgowego w Gliwicach Tomasz Pawlik po posiedzeniu, które odbywało się przed wydziałem rodzinnym Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach. Przed sądem rodzinnym będzie się też toczyło się postępowanie w sprawie przyszłości Kacpra.

- Uzasadnione jest przypuszczenie, że zastosowane zostaną środki poprawcze - dodał sędzia. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska dodała, że niezależnie od decyzji sądu, nadal prowadzone jest wszczęte w czwartek śledztwo w sprawie zabójstwa Patrycji Pałoń z Bytomia. Ostatecznie zostanie ono umorzone – z uwagi na wiek Kacpra, który ukończył 15 lat dzień po zabiciu Patrycji i nie można mu przedstawić zarzutów.

Nieletni pozostaje od teraz do całkowitej dyspozycji sądu, ale my w dalszym ciągu zabezpieczamy dowody, które zostaną później przekazane sądowi

Joanna Smorczewska, Prokuratura Okręgowa w Gliwicach

Śledczy chcą także ponad wszelką wątpliwość ustalić, że w zabójstwie nastolatki nie brały udziału inne osoby. Nic na to na obecnym etapie nie wskazuje, ale trzeba to jeszcze zweryfikować, wykluczając wszelkie możliwe wersje. Na piątek zaplanowano sekcję zwłok zamordowanej dziewczyny.

Patrycji Pałoń od wtorku szukała rodzina, znajomi oraz kilkudziesięciu policjantów z Piekar, Bytomia, Knurowa i komendy wojewódzkiej w Katowicach. Ciało odnaleziono w środę, po kilkunastu godzinach od zgłoszenia zaginięcia, na terenie nieużytków w Piekarach Śląskich. Dziewczyna miała wiele ran zadanych ostrym narzędziem. Kilka godzin wcześniej policja apelowała o pomoc w odnalezieniu nastolatki, opublikowała jej zdjęcia i rysopis.

Patrycja Pałoń z Bytomia nie żyje. Miał ją zabić 15-letni Kacper

Jak wcześniej opisywali policjanci, Kacper, bliski znajomy Patrycji, najpierw przedstawiał z pozoru wiarygodną wersję – że we wtorek wieczorem 13-latka po kłótni z nim pobiegła w kierunku ul. Bytomskiej w Piekarach Śląskich i wsiadła do autobusu. Z szukającymi dziewczyny policjantami jeździł po znajomych, wskazywał potencjalnych świadków. Kiedy policjanci dotarli do świadka, który widział ich razem w autobusie, nastolatek zmienił wersję. Przyznał, że faktycznie wsiadł z Patrycją do autobusu, mówił, że poszli na spacer. Twierdził też, że ktoś ich napadł. W końcu przyznał, że to on zabił Patrycję i wskazał miejsce, w którym pozostawił jej ciało.

Zgodnie z ogólnymi zasadami Kodeksu karnego, za przestępstwo nie odpowiada osoba, która nie ukończyła 17. roku życia, ale w wyjątkowych sytuacjach - np. zbrodni zabójstwa, gwałtu zbiorowego lub porwania - do odpowiedzialności karnej może być pociągnięty już 15-latek.

Decyduje o tym sąd rodzinny i dla nieletnich, biorąc pod uwagę m.in. okoliczności sprawy i stopień rozwoju sprawcy. W takim przypadku orzeczona kara nie może przekroczyć dwóch trzecich górnej granicy zagrożenia za dane przestępstwo; sąd może zastosować także nadzwyczajne złagodzenie kary.

Wobec nieletnich sąd może orzec środki wychowawcze, najsurowszy z nich to umieszczenie w zakładzie poprawczym (a wcześniej, do zakończenia całej procedury, w schronisku dla nieletnich). Jeżeli 15-latek trafi do poprawczaka, opuści go w wieku 21 lat.

RadioZET.pl/PAP