Jaki: Jeśli PiS tak powie, zostanę kandydatem na prezydenta Warszawy

Redakcja
27.06.2017 09:20
Jaki: Jeśli PiS będzie tak chciał, zostanę kandydatem na prezydenta Warszawy
fot. East News

Jeśli partia tak powie - będę musiał to zaakceptować. Nawet dziecko z przedszkola i piosenkarz zarządzaliby lepiej stolicą, niż Gronkiewicz-Waltz - tak o kandydowaniu na prezydenta Warszawy wypowiedział się Patryk Jaki w Radiu ZET.

- Jeżeli partia chciałaby, bym wystartował na prezydenta Warszawy, to zrezygnuję z komisji weryfikacyjnej. Gdyby w ratuszu był dziś ktokolwiek inny, niż pani Gronkiewicz-Waltz, to miałbym gwarancję, że dbałość o majątek narodowy będzie wykonywana z większą starannością – mówi Gość Radia ZET, szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki. Jego zdaniem „nawet dziecko z przedszkola i jakiś ważny piosenkarz lepiej zarządzaliby Warszawą, niż Hanna Gronkiewicz-Waltz”.

Zagłosuj

Czy Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna zostać przesłuchana przed komisją weryfikacyjną?

Liczba głosów:

- Jestem na 99 proc. przekonany, że nie wystartuję w wyborach prezydenta Warszawy. Na dzień dzisiejszy nie mam takich ambicji. Ale w polityce nie mogę niczego wykluczyć – komentuje wiceminister sprawiedliwości. Dodaje, że w polityce nie wszystko zależy od woli samego zainteresowanego. - Nie wykluczam, że może się tak zdarzyć, że partia powie X, a jeżeli pracuje się w grupie, to trzeba to zaakceptować – mówi Gość Radia ZET.

Zobacz także

Pytany przez Konrada Piaseckiego o to, czy ucieszyłaby go polityczna śmierć Gronkiewicz, odpowiada, że nie dostarczyłaby mu satysfakcji. - Wręcz przeciwnie. Są osoby, które mówią, że i tak jej kariera jest skończona. Ja walczę o coś innego, najważniejsze jest państwo i ludzie wyrzuceni na bruk  – ocenia. Patryk Jaki zapewnia, że komisja ds. reprywatyzacji nie jest wymierzona politycznie w obecną prezydent Warszawy.

Zobacz także

- Majątek narodowy był rozkradany, a państwo polskie było kopane. My dziś próbujemy postawić państwo na nogi. Obywatele byli uprzedmiotowieni. Wszystkie decyzje dotyczące naszych majątków były podejmowane w zaciszu gabinetów – tłumaczy Jaki. Dopytywany przez Konrada Piaseckiego o to, czy Gronkiewicz-Waltz dostanie karę za niestawienie się przed komisją, odpowiada: - Jeżeli nie pojawi się, to jest to forma zeznań, które brzmią: boję się stanąć, złożyć oświadczenie, bo mam coś do ukrycia.

Zobacz także

Polityk dodaje, że wszyscy świadkowie, którzy byli wczoraj przesłuchiwani, obciążają prezydent stolicy. - Pani prezydent do tej pory kłamała. Mówiła, że nic nie wiedziała o reprywatyzacji. Z zeznań wszystkich świadków wynika co innego – mówi Patryk Jaki. Szef komisji weryfikacyjnej ocenia, że „dla świętego spokoju nie wzywałby pani prezydent przed komisję, by móc spokojnie pracować”.

Radio ZET/maal