Zamknij

Dwa lata od zamachu na Pawła Adamowicza. Proces Stefana W. nawet się nie zaczął

13.01.2021 10:46
Rocznica zamachu na Pawła Adamowicza. "Ta rana nie jest zagojona"
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Od zamachu na Pawła Adamowicza minęły dwa lata, a do dziś nie rozpoczął się proces jego zabójcy. Kilkaset osób - w tym politycy, samorządowcy, artyści i naukowcy, księża, działacze opozycji antykomunistycznej i publicyści - podpisało się pod apelem, w którym wzywają do rozpoczęcia procesu w sprawie zabójstwa prezydenta Gdańska. –Ta rana ciągle nie jest zamknięta.  Rocznice i to, co robi prokurator, mnie bardzo dużo emocjonalnie kosztuje – zdradza Piotr Adamowicz, sygnatariusz apelu i brat zmarłego prezydenta.

- Wyrok w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza będzie symbolicznym aktem sprawiedliwości i przestrogą dla wszystkich opętanych nienawiścią. Zarówno jego najbliższym, jak i gdańszczankom i gdańszczanom oraz polskiemu społeczeństwu potrzebna jest prawda w tej sprawie. Niezawisły sąd dojdzie do prawdy i wyda sprawiedliwy wyrok – podkreślili sygnatariusze apelu.

Zamach na Pawła Adamowicza. "Sprawa powinna zostać skierowana do niezawisłego sądu"

W drugą rocznicę zamachu na życie Pawła Adamowicza przy tablicy upamiętniającej miejsce ataku odbyła się konferencja prasowa, podczas której przedstawiono apel dotyczący śledztwa po zabójstwie prezydenta. Byli przy tym obecni bliscy zmarłego: żona Magdalena Adamowicz oraz jego brat - Piotr. 

Sygnatariusze apelu zażądali, by skierować do sądu akt oskarżenia przeciw zabójcy prezydenta Gdańska. Jak stwierdzili, wyrok w sprawie Adamowicza będzie „symbolicznym aktem sprawiedliwości”.- Nie ma żadnych wątpliwości, kto dopuścił się zbrodni, kiedy i w jakim miejscu. Sprawca publicznie ujawnił motywacje. Naocznymi świadkami zamachu na życie prezydenta Adamowicza były tysiące zgromadzonych w Gdańsku, a setki tysięcy widziały za pośrednictwem telewizji, co się stało. Sprawca przebywa w areszcie - napisali autorzy apelu.

Sygnatariusze apelu kwestionowali też opinię biegłych z Krakowa, którzy oceniali stan psychiczny sprawcy.- Wzbudziła ona wątpliwości samej prokuratury, która uznała ją za niejasną i niespójną wewnętrznie. W kolejnej opinii biegłych już jednoznacznie uznano, że zabójca może być sądzony. To orzeczenie przyjęła zarówno prokuratura, jak i – co wiadomo z mediów – obrońca sprawcy oraz sam sprawca. Jesteśmy zaniepokojeni kolejnymi decyzjami śledczych, które opóźniają osądzenie sprawcy. Uważamy, że sprawa Stefana W. powinna zostać już skierowana do niezawisłego sądu. - zaznaczyli. – poinformował prezentujący apel  Aleksander Hall.

Apel o jak najszybsze rozpoczęcie procesu Stefana W. podpisało ponad 300 osób. 

Brat Pawła Adamowicza: ta rana ciągle nie jest zamknięta

Bliscy Pawła Adamowicza nie ukrywają, że zależy im na jak najszybszym rozpoczęciu procesu i wyjaśnieniu tragicznego zdarzenia ze stycznia 2019 roku. - Ludowe powiedzenie mówi, że czas leczy rany. To prawda. Ale ta rana ciągle nie jest zamknięta. Te rocznice i to, co robi prokurator, mnie bardzo dużo emocjonalnie kosztuje – zdradził reporterowi Radia ZET Maciejowi Bąkowi brat zmarłego, Piotr Adamowicz.

Rozpoczęcia procesu domagał się również jeden z sygnatariuszy apelu, Aleksander Hall. - Nie są to chyba zbyt wygórowane oczekiwania, jeśli się zważy, że proces Andersa Breivika, który w ataku Norwegii zabił 77 osób, rozpoczął się 9 miesięcy po dokonaniu tamtej zbrodni – podkreślił. W podobnym tonie wypowiedział się też Adam Bodnar, który w oświadczeniu zaapelował o "możliwie pilne doprowadzenie sprawy do etapu sądowego". - Obecnie natomiast obserwujemy opieszałość w zakresie wyjaśnienia okoliczności zabójstwa - podkreślił Rzecznik Praw Obywatelskich.

II rocznica śmierci Pawła Adamowicza. Zdjęcia na ratuszu i ECS

Reporter Radia ZET Maciej Bąk poinformował, że druga rocznica zamachu na Pawła Adamowicza będzie skromna. Władze Gdańska uczczą pamięć byłego prezydenta, wyświetlając zdjęcia na ratuszu i Europejskim Centrum Solidarności.

Adamowicz był prezydentem Gdańska od 1998 r., a w latach 1994-1998 przewodniczącym Rady Miasta Gdańska. Miał 53 lata. Do dziś nie rozpoczął się proces sprawcy jego zabójstwa, trwa śledztwo. W grudniu 2020 roku informowano, że Prokuratura Okręgowa w Gdańsku powoła trzeci zespół biegłych psychiatrów, którzy wydadzą opinię ws. zabójcy.

RadioZET.pl/PAP/Twitter Maciej Bąk/PAB