Czarzasty ostro w liście do Dudy. „Nie zbierał Pan przywódców, kiedy TVP prowadziła nagonkę na ludzi”

Redakcja
14.01.2019 16:07
Włodzimierz Czarzasty
fot. Grzegorz Bukala/REPORTER

Przedstawiciele PO, ze względu na prośbę rodziny Pawła Adamowicza o nieupolitycznianie niedzielnej tragedii, nie wezmą udziału w spotkaniu w Pałacu Prezydenckim o godz. 16 – dowiedziało się PAP. Włodzimierz Czarzasty wystosował list na ręce prezydenta RP. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W niedzielę wieczorem Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w Gdańsku przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Prezydent w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie był operowany. Zmarł w poniedziałek po południu

Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował, że prezydent zaprosił na godz. 16 w poniedziałek do Pałacu Prezydenckiego szefów partii politycznych, aby omówić inicjatywę zorganizowania we wtorek w Gdańsku wspólnego marszu przeciwko przemocy i nienawiści w związku z niedzielnym atakiem na prezydenta Pawła Adamowicza.

Jak dowiedziała się PAP, ze względu na prośbę rodziny Pawła Adamowicza o nieupolitycznianie niedzielnej tragedii na spotkaniu tym nie pojawią się przedstawiciele PO. Za zaproszenie na spotkanie liderów politycznych podziękował Włodzimierz Czarzasty. Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej zdecydował, że nie weźmie w nim udziału.

Zobacz także

„Po wczorajszym, jak się przed chwilą dowiedzieliśmy, niestety śmiertelnym zamachu na życie Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza dokonanym podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy uznaję, że to nie jest właściwy moment na działania o charakterze PR-owo politycznym, a Pańskie zaproszenie tak odbieram. Uważam, że to czas wspierania bliskich Prezydenta Adamowicza, czas refleksji, indywidualnego przeżywania żałoby, a dla wierzących czas modlitwy. Nie jest to czas organizowania marszy pod Pańskim patronatem, które z natury będą polityczne. Nie uważam też za fortunne zbierania w tak delikatnej, poważnej sytuacji przywódców politycznych” – napisał w liście do Andrzeja Dudy lider SLD.

Jak dodał, „nie zbierał Pan przywódców politycznych wtedy, kiedy w przestrzeni publicznej pojawił się agresywny język nienawiści, kiedy społeczeństwo było coraz bardziej dzielone, kiedy Telewizja Publiczna prowadziła nagonkę na ludzi i wydarzenia niemające akceptacji władzy z Prawa i Sprawiedliwości”. 

„Musiał Pan sobie, Panie Prezydencie, zdawać sprawę z tego, do czego prowadzi eskalacja agresji w przestrzeni publicznej, ponieważ w naszej historii były już takie przykłady: zabójstwo prezydenta Gabriela Narutowicza, a także śmierć Barbary Blidy. Każda władza ma obowiązek wzięcia odpowiedzialności za takie przypadki. Ma również instrumenty, żeby im przeciwdziałać. Zwoływanie marszy i spotkań politycznych w tych sprawach nie rozwiąże żadnego z problemów” – zakończył. 

RadioZET.pl/DG