Wyrzeźbił Lecha Kaczyńskiego w brzozie: Reakcja na smutek, który udzielił się narodowi

Mateusz Albin
09.04.2018 23:26
Rzeźba Althamera
fot. PAP/Adam Guz

— Rzeźba jest moją reakcją na smutek, który udzielił się całemu narodowi — tłumaczył Paweł Althamer, który stworzył niecodzienną rzeźbę Lecha Kaczyńskiego. Twarz tragicznie zmarłego prezydenta powstała w pniu brzozy.

Rzeźba stanęła po godzinie 18 (9 kwietnia 2018 r.)  przed Pałacem Prezydenckim. Twarz zmarłego prezydenta wyrzeźbiono w pniu brzozy o długości 4 metrów i wadze ok. 400 kg. Prace miały zająć jeden dzień.

Zagłosuj

Co wydarzyło się w Smoleńsku?

Liczba głosów:

— Rzeźba jest moją reakcją na smutek, który udzielił się całemu narodowi. On przerodził się w gniew, agresję i niechęć. We mnie też dochodziło do takich konfliktów, w kontekście śmierci prezydenta i tego, co się teraz dzieje — powiedział Althamer Wirtualnej Polsce.

zet2

Rzeźbę przetransportowano później pod Sejm, gdzie w rocznicę katastrofy odbyć ma się manifestacja Obywateli RP.

Strona internetowa TVP Info określiła wydarzenie mianem prowokacji.

— Obawiam się, że tak naprawdę rzeźba ma na celu ośmieszenie jutrzejszych uroczystości i celowo wygląda w ten sposób — napisał na Twitterze Grzegorz Łaguna, dziennikarz Superstacji.

RadioZET.pl/WP/maal