Zamknij

Znany dominikanin z Wrocławia skazany za gwałt. Przez lata stał na czele sekty

23.09.2022 15:31

Dominikanin Paweł M. został skazany na 4 lata bezwzględnego pozbawienia wolności za gwałt na kobiecie i zmuszanie jej do innej czynności seksualnej w okresie od maja 2011 do sierpnia 2018 r. – podał w piątek Sąd Okręgowy w Częstochowie.

dominikanin skazany
fot. Bartlomiej Magierowski /East News

Dominikanin Paweł M. został skazany na 4 lata bezwzględnego pozbawienia wolności. To część głośnej sprawy zakonnika z Wrocławia, który – jak ustaliła komisja powołana przez prowincjała polskiej prowincji dominikanów do zbadania zarzutów kierowanych pod jego adresem – miał w kierowanym przez siebie duszpasterstwie we Wrocławiu dopuszczać się przemocy fizycznej i nadużyć seksualnych. Wspólnota ta miała mieć cechy sekty.

O wstrząsającej historii działalności dominikanina Pawła M. i tuszowania jego nadużyć pisaliśmy kilka miesięcy temu w Magazynie Radia ZET: W trakcie spowiedzi Paweł M. namawiał młode kobiety do ujawniania traumatycznych doświadczeń i intymnych historii. Bardzo lubił wysłuchiwać pikantnych szczegółów. Następnie kazał im się rozbierać i modlił się, dotykając ich miejsc intymnych. Sam też najczęściej był rozebrany. „Seksualna modlitwa” miała służyć oczyszczeniu ze złych emocji. Na końcu M. miał proponować uczestniczkom rytuałów, że w ramach swojego oczyszczenia „mogą to z nim zrobić”. 

Dominikanin Paweł M. skazany za gwałt. Przez lata stał na czele sekty

Wyrok w sprawie 7 przestępstw, których zakonnik miał się dopuścić wobec jednej pokrzywdzonej w latach 2011 – 2018, zapadł w czwartek przed Sądem Rejonowym w Częstochowie – poinformował w piątek sędzia Dominik Bogacz z Sądu Okręgowego w Częstochowie.

Paweł M. był oskarżony o gwałt na pokrzywdzonej i doprowadzenie jej do innej czynności seksualnej za pomocą zabiegów i technik manipulacyjnych. Miały one wywołać u kobiety stan, w którym nie miała rozeznania co do podejmowania decyzji i dalszego działania. Proces toczył się z wyłączeniem jawności, a wyrok jest nieprawomocny. Wiadomo, że oskarżony był obecny podczas publikacji wyroku – został w tym celu na swoje życzenie doprowadzony z aresztu śledczego, gdzie przebywa od marca 2021 r. Pobyt w areszcie zostanie mu wliczony w poczet kary.

Nie jest wykluczone, że prokuratura zdecyduje się na apelację. Rzeczniczka prowadzącej tę sprawę Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Agnieszka Wichary powiedziała w piątek PAP, że decyzja w tej sprawie zapadnie w późniejszym terminie, po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku.

Zgodnie z prawem kościelnym, w sprawie Pawła M. toczy się też kanoniczny proces karny.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/ Anna Gumułka (PAP)