Co komu wolno robić z małoletnimi? Archidiecezja daje instrukcje, arcybiskup komentuje: Trzeba było przypomnieć

17.05.2019 12:23
abp. Ryś
fot. Grzegorz Banaszak/REPORTER

Archidiecezja łódzka przekazała do wszystkich księży i osób, które pracują z dziećmi i młodzieżą, dokument, w którym wyszczególniono, jakie zachowania są dozwolone w kontaktach z małoletnimi. To m.in. delikatne objęcie na powitanie czy… trzymanie za ręce. Do opublikowanego zbioru wytycznych odniósł się w czwartek metropolita łódzki Grzegorz Ryś.

Chodzi o spis „zasad ochrony małoletnich i niepełnosprawnych w praktyce wychowawczo-duszpasterskiej archidiecezji łódzkiej”, który w życie wejdzie już w poniedziałek. Na zapoznanie się z bardzo szczegółowym, bo aż 88-stronicowym dokumentem księża i pozostali adresaci dostali tydzień. 

Dlaczego w ogóle taki dokument powstał? Bo, jak czytamy, „dotyk niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwa. Nieludzkie jednak byłoby uciekanie od każdej formy dotyku”. O zapisach zrobiło się głośno, bo ich część wzbudziła kontrowersje wśród rodziców. Mowa m.in. o tych  dopuszczalnych formach dotyku jak „delikatne objęcie na powitanie” i „trzymanie za rękę”.

Nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek nauczyciel w szkole obejmował moje dziecko na powitanie, ani trzymał moje dziecko za rękę z jakiegokolwiek powodu. Fizyczny kontakt nauczyciela z uczniem nie jest do niczego potrzebny i te same zasady powinny obowiązywać tak księży, jak katechetów.

Mama 12-letniego Michała w rozmowie z Onetem

Mama 11-letniego Pawła dodaje, że teraz, po premierze filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”, rodzice są wyczuleni na zachowanie księży i żadne „obejmowanie” nie powinno wchodzić w grę. Przeciwnych opinii jest mniej, choć i te się zdarzają. „Przecież dotyk jest czymś normalnym w stosunkach międzyludzkich […] Nie ma w tym nic złego, jeśli trzymamy się pewnych, oczywistych ram” – mówi Onetowi mama 13-letniego Kamila.

Zobacz także

Nowe ramy w dokumencie określono bardzo dokładnie. Wśród zachowań właściwych znalazły się:

  • poklepanie po ramionach lub plecach,
  • uścisk dłoni,
  • delikatne objęcie na powitanie,
  • dotyk ramion, rąk, czy barku,
  • werbalne pochwalenie,
  • trzymanie się za ręce w czasie modlitwy, zabawy czy w celu uspokojenia małoletniego w sytuacji wzburzenia emocjonalnego,
  • trzymanie za ręce dzieci w czasie spaceru,
  • siadanie w pobliżu małych dzieci,
  • podnoszenie lub trzymanie na rękach dzieci poniżej 3. roku życia. 

Z kolei zachowania niewłaściwe to:

  • wszelkie formy okazywania niechcianej czułości,
  • pełne i mocne uściski,
  • dotykanie piersi, pośladków i okolic intymnych,
  • klepanie w uda lub kolana,
  • łaskotanie lub mocowanie się w mocnych objęciach,
  • masaże,
  • całowanie, w szczególności w usta,
  • kładzenie się lub spanie obok małoletniego,
  • okazywanie czułości w miejscach wyizolowanych, np. łazienki, ubikacje, prywatne pokoje,
  • komplementowanie odnoszące się do rozwoju fizycznego

Zobacz także

Abp. Ryś: To musiało być przypomniane

Metropolita łódzki Grzegorz Ryś, zapytany w czwartek w Polsat News o powód powstania zbioru zasad, odpowiedział, że „święcenia nie odbierają nikomu zdolności do grzechu”.

Sama znajomość zasad moralnych, przykazań, jeszcze nie sprawia, że człowiek nimi żyje.

Abp. Ryś w Polsat News

Arcybiskup zaznaczył, że „przypominanie oraz konkretyzowanie tych zasad jest słuszne”, bo człowiek „niczego nie uczy się raz na zawsze”. „To musi być przypominane” – podkreślił.

Zobacz także

RadioZET.pl/archidiecezja.lodz.pl/Onet/Polsat News