Zamknij

Petarda wybuchła tuż obok strażniczki granicznej. Funkcjonariuszka trafiła do szpitala

PAP
10.01.2022 17:35
Ranna strażniczka graniczna po wybuchu petardy
fot. Straż Graniczna/Twitter

Do szpitala w Białymstoku trafiła strażniczka graniczna, która została ranna od wybuchu petardy hukowej na granicy polsko-białoruskiej. W nocy z soboty na niedzielę nieznani sprawcy podjęli próbę dostania się na polską stronę.

Granica polsko-białoruska od kilku miesięcy pozostaje miejscem wzmożonej czujności służb - głównie z powodu grup migrantów próbujących dostać się na obszar Unii Europejskiej. W nocy z soboty na niedzielę w okolicach Czeremchy nieustalona grupa osób szturmowała polsko-białoruską granicę.

W kierunku polskich funkcjonariuszy poleciały petardy hukowe, jedna z nich zraniła strażniczkę graniczną. - Funkcjonariuszka w trybie pilnym trafiła do szpitala w Hajnówce. Została już z niego wypisana i zgodnie z zaleceniem lekarzy zgłosiła się do kliniki w Białymstoku - powiedziała w poniedziałek PAP por. Anna Michalska, rzeczniczka Straży Granicznej. Dodała, że prawdopodobnie konieczny będzie zabieg chirurgiczny.

Strażniczka graniczna ranna od wybuchu petardy. Rzucono ją z terenu Białorusi

SG przekazała, że funkcjonariuszka pełni służbę już od sześciu lat. Trudno w tej chwili powiedzieć, ile potrwa jej powrót do zdrowia i kiedy będzie mogła wrócić do służby.

- Z badań wynika, że ma pękniecie kości nosowej, które można będzie operować, dopiero gdy zejdzie opuchlizna. Ma też umówioną konsultację z ortopedą w sprawie kontuzji barku, której także się nabawiła w trakcie tej interwencji - powiedziała major Katarzyna Zdanowicz z podlaskiej Straży Granicznej.

Zadeklarowała, że ranna strażniczka graniczna nie zostanie bez pomocy. - To nie pierwszy raz, gdy funkcjonariusze Straży Granicznej doznali poważnych obrażeń na służbie. Jeszcze przed rozpoczęciem kryzysu migracyjnego zdarzały się przypadki, że - na przykład - przemytnicy taranowali nasze samochody i jadący w nich funkcjonariusze wymagali operacyjnego leczenia i długiej rehabilitacji. Mamy fundacje, które wspomagają ich w takich sytuacjach - dodała porucznik.

W zeszłym roku Straż Graniczna zanotowała niemal 40 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W grudniu odnotowano ich 1,7 tys. Do 1 marca na terenie przy granicy z Białorusią obowiązuje zakaz przebywania. Obejmuje on 115 miejscowości województwa podlaskiego i 68 miejscowości województwa lubelskiego.

Ograniczenia wprowadzono po zakończeniu 90-dniowego stanu wyjątkowego na tym obszarze (wrzesień-listopad ubiegłego roku) i są związane z budową trwałej zapory na granicy.

RadioZET.pl/PAP - Luiza Łuniewska

C