Petru wieszczy klęskę zjednoczonej opozycji w wyborach

Redakcja
12.03.2018 09:13
Petru wieszczy klęskę zjednoczonej opozycji w wyborach
fot. Radio ZET

— Koalicja opozycji trzeszczy. Zabrano się do jej tworzenia ze złej strony. W wyborach samorządowych może ponieść klęskę — powiedział Ryszard Petru w Radiu ZET.

— Moim zdaniem trzeba było to inaczej zrobić. Od złej strony zabrano się do tej koalicji, która teraz trzeszczy — mówi o zjednoczeniu opozycji gość Radia ZET, Ryszard Petru. Były przewodniczący Nowoczesnej podkreśla, że proponował rozwiązanie, które polegało na wspólnych kandydatach na prezydentów miast.

— W Gdańsku mamy kilku kandydatów na stanowisko prezydenta i nie jest optymalne. To złe rozwiązanie. Mogli się dogadać — uważa gość Konrada Piaseckiego.

— Apeluję do PO i Nowoczesnej, by próbowały znaleźć wspólne rozwiązanie. Np. miał być wspólny kandydat w Szczecinku, a nagle Platforma ogłasza swojego kandydata. Takie rozwiązania powodują, że nie ma entuzjazmu wśród Polaków dla koalicji opozycji — mówi Petru. Jego zdaniem szczególnie .N powinna mówić „bardzo mocnym głosem”, partie opozycyjne powinny pokazywać, że dogadują się na poziomie konkretnych nazwisk, bo „wtedy jest siła uderzenia”.

Polityk zaznacza, że „źle się dzieje, że nie ma szerokiego porozumienia na opozycji” i dodaje, że „w wyborach samorządowych może być klęska opozycji”.

Gość Radia ZET był również pytany przez Konrada Piaseckiego o wiceszefa Nowoczesnej, Witolda Zembaczyńskiego, który pytany o odejście Petru z partii, odpowiada, że „droga wolna”.

— Mnie mało interesuje, co on tam gada — komentuje polityk. Podkreśla, że „na razie” walczy o swoją partię i będzie robił to tak długo, jak będzie w nią wierzył.

— Niepokoi mnie tendencja, którą widzę. Nowoczesna ma problem sondażowy. Niepokoję się, że może odejść od ideałów, które były u jej zarania — analizuje Petru. Jego zdaniem Polsce potrzebna jest partia, która reprezentuje ludzi przedsiębiorczych, jest „reformatorska” i nie boi się mówić rzeczy „trudnych”.

— Trzeba wrócić do źródeł. Mówię o tym, co było na Torwarze w 2015 roku. Polacy chcą na tego typu ugrupowania głosować. Tylko to musi być szczere — komentuje były szef Nowoczesnej. Petru dodaje, że „wielcy przywódcy wyciągają wnioski z błędów”.

— Wielki przywódca jest wtedy, kiedy wygrywa, a nie wtedy, kiedy mu się nie udaje. Ja jestem jeszcze w trakcie procesu — mówi polityk.

Radio ZET/MA/maal