Jest petycja do Ziobry. Chodzi o sprawę Magdaleny Żuk i dwie inne kobiety

Redakcja
08.08.2017 18:50
Magdalena Żuk
fot. Facebook

Petycja ws. Magdaleny Żuk i dwóch innych kobiet trafi niedługo na biurko Zbigniewa Ziobry. Oficjalne pismo wystosowali do ministra sprawiedliwości prawnicy Biura Detektywistycznego "Lampart". Proszą go o objęcie osobistego zwierzchnictwa nad każdym z trzech śledztw.

Do tych dokumentów dostęp ma każdy! Ochrona danych osobowych nie istnieje?

O petycji pisze dziś Wirtualna Polska. Chodzi oczywiście o śledztwo ws. śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie w kwietniu tego roku, ale także o śledztwo ws. śmierci Karoliny Kaczorowskiej w Karpaczu i zaginięcie gdańszczanki Iwony Wieczorek.

Prośba o osobisty nadzór zwierzchni

Prawnicy Biura "Lampart" przekonują, że osobisty nadzór zwierzchni ze strony ministra oraz prokuratora generalnego "zapewni prowadzonym śledztwom kontynuację, a przede wszystkim dodatkowy poziom kontroli rzetelności i determinację organów ścigania w procesowaniu materiałów dowodowych i poszlakowych"

Zobacz także

"Zamknięcie tych śledztw jednoznaczną i rzetelną tezą jest ważną kwestią społeczną - w rozumieniu poczucia zaufania społecznego Polaków do organów ścigania, poczucia bezpieczeństwa wewnętrznego oraz poczucia bezpieczeństwa podczas pobytu za granicą w celach turystycznych" - czytamy w piśmie cytowanym przez WP.

Pełnomocnicy "Lamparta" biorą równiez pod uwagę, że śledztwo może zostać umorzone. W tym przypadku zwrócili się do Zbigniewa Ziobry z prośbą o "rozważenie możliwości publicznego ujawnienia uzasadnienia decyzji danej Prokuratury oraz obwieszczenie Pana indywidualnej oceny, czy owe uzasadnienie jest wystarczające i wyczerpujące".

Co się wydarzyło w Egipcie?

Magdalena Żuk pod koniec kwietnia samotnie wybrała się na wycieczkę do Egiptu. Początkowo miała to być niespodzianka dla jej partnera, ale ten posiadał tylko paszport tymczasowy, który nie pozwalał mu opuścić kraju. Na miejscu dziewczyna miała zacząć się dziwnie zachowywać. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia trafiła do szpitala. Kolejnego dnia miała wrócić wcześniej samolotem do Polski, jednak nie weszła na pokład. Miała zginąć po upadku z pierwszego lub drugiego piętra.

Zobacz także

W połowie maja ciało Polki zostało sprowadzone do Polski. Zakład Medycyny Sądowej w Warszawie poddał je tomografii komputerowej. Następnie przetransportowano je do Wrocławia, gdzie odbyła się sekcja zwłok. W trakcie obdukcji pobrano próbki do badań histopatologicznych, biologicznych i toksykologicznych.

RadioZET.pl/wp.pl/MP