Nie będzie zakazu hodowli zwierząt na futra. PiS robi krok wstecz

19.07.2018 18:45

Minister rolnictwa Jan Ardanowski oświadczył, że zostaje utrzymana w Polsce hodowla zwierząt futerkowych. Ta decyzja wywołała zaskoczenie wśród obrońców ekologów, ponieważ kampanię na rzecz zniesienia chowu ssaków tylko na produkcję futer wspierał nawet prezes PiS Jarosław Kaczyński.

PiS wycofuje się z wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra fot. Lynsey Grosfield/Shutterstock

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

- Utrzymujemy w Polsce hodowlę zwierząt futerkowych, ale bardzo ostro zaostrzę kryteria kontroli ferm - mówił w czwartek minister Ardanowski na antenie radiowej Jedynki.

Równocześnie zapowiedział, że zostanie to poddane certyfikacji, jeśli będzie trzeba międzynarodowej, która sprawi, że zwierzęta będą utrzymywane w warunkach adekwatnych do ich wymagań.

Poinformował, że zrobił rozeznanie w wielu krajach, w jaki sposób są utrzymywane zwierzęta futerkowe.

- Wydaje się, że szczegółowa certyfikacja, w jakich warunkach utrzymywane są zwierzęta i oddziaływań tych ferm na środowisko jest wystarczająca i nie ma powodu, by likwidować całą branżę, która daje dochody - argumentował.

Posłowie PiS jeszcze w listopadzie ubiegłego roku złożyli w Sejmie projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt, który zakładał m.in. zakaz hodowli i chowu zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach, obowiązek oznaczania zwierząt, zakaz trzymania psów na uwięzi w sposób stały oraz kary za znęcanie się nad zwierzętami. Niedługo potem podobny w treści projekt wnieśli do Sejmu posłowie PO i Nowoczesnej.

Kaczyński popierał zakaz

Opozycja zaapelowała do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego aby wpłynął na zmianę stanowiska rządu. Nawiązywali do udziały lidera partii rządzącej w kampanii społecznej z listopada 2017 roku. Polityk wystąpił w spocie Fundacji VIVA!, prowadzącej akcję na rzecz zniesienia hodowli zwierząt futerkowych w Polsce.

- Jeśli chodzi o zakaz hodowli zwierząt futerkowych w Polsce, to jest to przede wszystkim kwestia stosunku do zwierząt. Kwestia serca dla zwierząt, litości dla zwierząt. Każdy porządny człowiek powinien coś takiego w sobie mieć - mówi w spocie Kaczyński.

Po słowach Ardanowskiego rozczarowania nie kryje Fundacja VIVA!

"Jeszcze kilka tygodni temu prezes Jarosław Kaczyński mówił, że zakaz to kwestia serca. Co się zmieniło? Czy nowy minister rolnictwa nie ma serca? Dlaczego rządzący opowiedzieli się za cierpieniem milionów zwierząt każdego roku? Pytania, które na zawsze pozostaną bez odpowiedzi" - napisała w czwartek fundacja na Facebooku.

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń