Pierwsza skarga nadzwyczajna Prokuratora Generalnego oddalona przez Sąd Najwyższy

03.06.2019 16:59
Pierwsza skarga nadzwyczajna Prokuratora Generalnego oddalona przez Sąd Najwyższy
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Rodzina zmarłego musi zapłacić 11,7 tysiąca złotych roszczeń jako procent od wypłaconych świadczeń - uznał dziś Sąd Najwyższy, rozpatrujący tzw. skargę nadzwyczajną, którą wniósł Prokurator Generalny RP. Po raz pierwszy SN oddalił skargę.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Sprawa dotyczy umowy, którą w 2013 roku zawarli rodzice zmarłego pracownika z firmą zajmującą się odszkodowaniami. Po śmierci syna z polisy na konto przedsiębiorcy miało trafić 30 proc. wypłaconych świadczeń. Rodzice nie wykonali takiego przelewu.

Przedsiębiorca rozpoczął batalię sądową. Złożył do sądu rejonowego pozew o zapłatę wspomnianych blisko 12 tys. zł. Sąd pierwszej instancji oddalił jego zarzuty. Inne zdanie miał sąd okręgowy, który uznał, w 2017 roku, że umowa obowiązuje, a kwota w niej wskazana musi zostać zapłacona.

Zobacz także

Wyrok był prawomocny dopóki sprawą nie zainteresował się sam Prokurator Generalny. Korzystając z instytucji skargi nadzwyczajnej PG zdecydował się włączyć w postępowanie "z uwagi na brak ekwiwalentności" i ocenę, iż "świadczenie to narusza zasady współżycia społecznego".

Sąd Najwyższy uznał dziś, że "nie wszystko, co budzi w konkretnej sytuacji wątpliwości, jest automatycznie naruszeniem podstawowych zasad polskiego porządku prawnego". Po raz pierwszy oddalił skargę nadzwyczajną skierowaną przez Prokuratora Generalnego.

SN nie może abstrahować od realiów, które są związane z obowiązującym porządkiem prawnym i tym, iż SN nie jest demokratycznie legitymowanym ustawodawcą i nie może zmienić ugruntowanej praktyki rozumienia i stosowania przepisów prawa"

sędzia Leszek Bosek, uzasadniający orzeczenie SN

Instytucja skargi nadzwyczajnej została wprowadzona nową ustawą o Sądzie Najwyższym, która obowiązuje od kwietnia 2018 roku. Dzięki niej można wznawiać postępowanie zakończone prawomocnymi wyrokami sądów do 20 lat wstecz.

RadioZET.pl/PAP