Sejm: Pigułka dzień po na receptę. Łatwiejszy dostęp do niestandardowej terapii w sytuacjach zagrożenia życia

Redakcja
25.05.2017 21:16
ellaOne
fot. Wikimedia Commons

Kwestia zmian w dostępie do pigułki "dzień po" zdominowała czwartkowe głosowania ws. noweli o świadczeniach opieki zdrowotnej, przewidującej również ułatwienia w dostępie do terapii ratunkowych. Opozycja krytykowała planowane rozwiązania; dyskusja chwilami była burzliwa.

Sejm uchwalił w czwartek ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej, która wprowadza ułatwienia w dostępie do niestandardowej terapii w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia, a także przewiduje, że pigułka "dzień po" będzie sprzedawana na receptę. Ustawa wprowadza procedury ratunkowego dostępu do technologii lekowych w sytuacji, gdy u ciężko chorego pacjenta wyczerpano już wszystkie możliwe dostępne technologie medyczne finansowane ze środków publicznych, a zastosowanie nowej terapii jest uzasadnione i wynika ze wskazań aktualnej wiedzy medycznej. Na nowelizacji mają skorzystać m.in. osoby cierpiące na choroby rzadkie, np. na rdzeniowy zanik mięśni, chorobę Fabry’ego lub chorobę Niemanna-Picka.

W myśl noweli wszystkie hormonalne leki antykoncepcyjne będą dostępne na receptę. Oznacza to, że na receptę będzie także pigułka ellaOne (tzw. pigułki "dzień po"), którą od 2015 r. osoby powyżej 15. roku życia mogły kupić bez konieczności wizyty u lekarza. Przed głosowaniem całości projektu głosowany jest pakiet poprawek.

Zobacz także

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko wyjaśniała w trakcie głosowań, że proponowane zmiany ujednolicą prawo w kwestii stosowania środków antykoncepcyjnych. - Chcemy ujednolicić stosowanie środków stosowanie antykoncepcyjnych. Jak państwo doskonale wiecie, wszystkie środki antykoncepcyjne są stosowane na receptę - zwróciła się do posłów. - Tabletka ellaOne zawiera wielokrotnie większą dawkę hormonalną, która negatywnie może wpłynąć szczególnie na młody organizm, niż stosowane powszechnie środki antykoncepcyjne - podkreśliła.

Zobacz także

W trakcie głosowań do głosu zgłosili się liczni posłowie. Bartosz Arłukowicz (PO) powiedział, że projekt ogranicza prawa kobiet. - Rozmawiamy o poważnych sprawach, a państwo lekceważycie te tematy. Nie może być takich zasad, że przy tak ważnej ustawie minister zdrowia po prostu to lekceważy - powiedział poseł PO zwracając uwagę, że na sali nie ma ministra zdrowia.

RadioZET.pl/pap/maal