Zamknij

Dantejskie sceny w szkole policyjnej. "Skakał po brzuchach", "połamał żebra"

06.09.2022 18:43

Zarzuty dot. spowodowania obrażeń ciała oraz narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub doznania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przedstawiono wykładowcy szkoły policji w Pile (Wielkopolskie). Podejrzany Adam Z. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

szkoła policyjna w Pile
fot. Tomasz Kawka /East News

O sprawie napisała we wtorek "Gazeta Wyborcza". Adam Z., wykładowca z zakładu prewencji i technik interwencyjnych, miał w trakcie zajęć z policjantami "chodzić im po brzuchach". Według ustaleń gazety, wykładowca miał w ten sposób spowodować kontuzje u dwóch słuchaczy: u jednego z nich doszło do złamania, u drugiego – stłuczenia żeber, w związku z czym wykładowcy przedstawiono już zarzuty.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak potwierdził w rozmowie z PAP, że przedstawione mężczyźnie zarzuty dotyczą czynów z art. 157 par. 2 kk (uszkodzenie ciała), oraz art. 160 par. 1 kk (narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu).

Piła. Skandal w szkole policyjnej. Adam Z. z zarzutami

Zarzuty dotyczą zdarzeń z 20 sierpnia 2019 roku i 4 grudnia 2020 roku i – jak wskazał prokurator – mają związek z prowadzonymi zajęciami z zakresu taktyki i techniki interwencji.

Prokurator podkreślił, że podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Podejrzanemu za zarzucane mu czyny grozi kara do trzech lat więzienia.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/ PAP/ Gazeta Wyborcza