Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Gliński „Człowiekiem Wolności 2018” tygodnika „Sieci”. „Próbowano ze mnie zrobić antysemitę”

27.12.2018 09:42
xxx wiadomosci

– Mówiłem o języku, a dowiedziałem się, że mówię o Holokauście. Próbowano zrobić ze mnie antysemitę – mówi „Sieciom” minister kultury prof. Piotr Gliński, odnosząc się krytyki, która spadła na niego po słowach o analogii między językiem propagandy goebbelsowskiej a językiem, którym opozycja mówi o PiS. Wicepremier został laureatem tytułu „Człowieka Wolności 2018” tygodnika „Sieci”. 

Gliński „Człowiekiem Wolności 2018” tygodnika „Sieci”. „Próbowano ze mnie zrobić antysemitę” fot. Jan BIELECKI/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Minister kultury i dziedzictwa narodowego jest laureatem nagrody „Człowiek Wolności” za rok 2018, przyznawanej przez redakcję tego tygodnika. W poprzednich latach tytuł „Człowieka Wolności” otrzymywali prezes TK Julia Przyłębska, prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz prezydent Andrzej Duda. 

Według redakcji tygodnika „Sieci” to „jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień nadawanych przez środowisko dziennikarskie”.

Piotr Gliński dla „Sieci” 

Wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński odniósł się do reakcji opozycji i części mediów na słowa, które padły w listopadzie w rozmowie z tygodnikiem „Wprost”. „Język, którym mówi się o PiS, ma wykluczać, unicestwiać, ma nas odczłowieczać, delegitymizować, mamy być tak traktowani jak Żydzi przez Goebbelsa. Ma wzbudzać w nas obrzydzenie” – powiedział wówczas Gliński.

– Mówiłem o języku, a dowiedziałem się, że mówię o Holokauście. Próbowano nawet zrobić ze mnie antysemitę i człowieka, który nie zna historii. Szaleństwo i próba zabicia wolności słowa. W żadnym elemencie nie porównywałem naszej sytuacji do losu ofiar niemieckiego ludobójstwa. Odnosiłem się jedynie do porównania technik propagandowych, technik wykluczenia, dehumanizacji, budowania kordonów sanitarnych wobec części społeczeństwa – powiedział minister kultury i dziedzictwa narodowego tygodnikowi.

Gliński zaznaczył, że dobrym przykładem „języka nienawiści” są słowa „pisowska szarańcza”.

Ich autorem jest lider PO Grzegorz Schetyna, który podczas październikowej konwencji regionalnej Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu mówił, że w najbliższych wyborach (samorządowych – red.) Polacy wybiorą między „wolnością” a „brakiem wolności”. „Musimy wygrać te wybory i zmobilizować wszystkie pozytywne siły i strząsnąć ze zdrowego drzewa naszego państwa PiS-owską szarańczę” – stwierdził wówczas szef Platformy.

fot fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Gliński pytany, czy popełnił błąd, porównując język propagandy III Rzeszy do języka używanego przez opozycję, odpowiedział, że nie był to błąd merytoryczny, ale „polityczny – być może”.

– Mimo zrozumiałych emocji musimy zrobić wszystko, by nie dać się wciągnąć w takie medialne przepychanki. Nie dawać pretekstu, bo nasi przeciwnicy walczą głównie przez emocje” – dodał.

– Wszystko jest redukowane do ekstremalnie radykalnych potępień, mamy ciągłe stosowanie technik manipulacyjnych, jak kreowanie sytuacji tzw. paniki moralnej. To polega na tym, że każde normalne działanie z naszej strony, które zagraża ich interesom, choć w innym kontekście jest całkowicie neutralne i akceptowalne, może być traktowane jako atakujące najświętsze, najważniejsze, niepodważalne wartości. Cokolwiek zrobimy, jest uznawane za atak na wolności, demokrację, prawość, przyzwoitość – ocenił.

RadioZET.pl/PAP/DG 

Oceń