Zamknij

Gliński odebrał wsparcie dla Teatru Słowackiego. Opozycja: to zemsta za "Dziady"

PAP
29.12.2021 21:35
Piotr Gliński
fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER/East News

Resort kultury odmówił dalszego patronatu ministerstwa nad Teatrem im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Zdaniem opozycji to zemsta ministra Piotra Glińskiego za spektakl "Dziady", który był krytykowany przez polityków partii rządzącej.

We wtorek posłanki Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska oraz Iwona Śledzińska-Katarasińska w liście do ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego oceniły, że kierowany przezeń resort prowadzi działania wymierzone w krakowski Teatr im. Juliusza Słowackiego. W ich opinii działania resortu mają związek z krytyką kontrowersyjnej inscenizacji „Dziadów” w reżyserii Mai Kleczewskiej.

Posłanki stwierdziły, że na trzy dni przed końcem roku teatr ten wciąż nie otrzymał decyzji dotyczącej współprowadzenia przez MKiDN. „Brak decyzji Ministerstwa oznacza, że jedna z najważniejszych scen w Polsce wejdzie w nowy rok z mocno okrojonym budżetem i postawi pod znakiem zapytania realizację założonych na kolejne miesiące planów” – napisały.

Teatr Słowackiego bez wsparcia resortu kultury. Gliński komentuje

Posłanki KO podkreśliły, że rozmowy między dyrekcją sceny i kierownictwem MKiDN zostały wstrzymane mimo „obietnic resortu i poprawnie złożonych dokumentów”. W ich opinii rzeczywistym powodem takich działań resortu jest krytyka przez polityków Zjednoczonej Prawicy, wywołującej liczne kontrowersje, inscenizacji „Dziadów” w Teatrze im. Słowackiego. W zakończeniu listu pytają, czy jest to prawdziwy powód odmowy współfinansowania teatru i czy ministerstwo planuje zmianę podjętej decyzji.

W środę wieczorem na Twitterze prof. Piotra Glińskiego zamieszczona została odpowiedź na list posłanek Koalicji Obywatelskiej. „[…]niedźwiedziu! gdybyś w mateczniku siedział/nigdy by się o tobie Wojski nie dowiedział. Ten cytat z Mickiewicza dedykuję Paniom Posłankom, które były łaskawe zapytać mnie o kwestie polityki ministerialnej dotyczącej współprowadzeń instytucji kultury” – napisał minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Podkreślił, że zarzuty wysuwane przez Kidawę-Błońską i Śledzińską-Katarasińską są nieuzasadnione. Przypomniał, że do 2015 r. zaledwie 15 samorządowych instytucji artystycznych i 32 muzeów było współprowadzonych przez MKiDN. Obecnie ta liczba sięga 30 samorządowych instytucji artystycznych i 52 muzealnych

Wicepremier dodał, że Teatr im. Słowackiego w czasie rządów koalicji PO-PSL nie był wspierany przez państwo - podobnie jak m.in. Teatr Polski w Warszawie, Teatr Wielki i Teatr Muzyczny w Łodzi, Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, które będą finansowane od stycznia 2022 r. Wskazał, że wcześniej posłanki KO nie wysuwały wobec MKiDN zarzutów działania na szkodę polskiej kultury. - Z tej perspektywy krokodyle łzy nad teatrem Słowackiego wydają się nie tylko mało prawdziwe, ale wyglądają wyłącznie na szukanie powodu do kolejnej politycznej zwady – napisał wicepremier.

Szef MKiDN wyjaśnił, że resort rozważał współprowadzenie Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, ale zdecydował, że mecenat obejmie w 2022 r. Teatr Muzyczny w Poznaniu i Orkiestrę Symfoniczną im. Karola Namysłowskiego w Zamościu, nowotworzone Muzeum Norwida oraz Muzeum Narodowe we Wrocławiu. 

Premiera wspomnianej przez posłanki KO najnowszej inscenizacji sztuki Mickiewicza w reżyserii Mai Kleczewskiej odbyła się 19 listopada 2021 r. w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie. Sztuka spotkała się z reakcją małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak, która w oficjalnym stanowisku na stronie kuratorium wskazała, że „w jego ocenie spektakl ten zawiera interpretacje nieadekwatne i szkodliwe dla dzieci i uczniów, które nie wpisują się w cele systemu oświaty”, a także „zdecydowanie odradziła organizowanie przez szkoły wyjść dzieci i młodzieży na ten spektakl”. Teatr im. Juliusza Słowackiego w oświadczeniu wydanym w odpowiedzi na stanowisko kurator napisał, że przyjął je „z wielkim zaskoczeniem i zafrasowaniem”.

Kilka dni po premierze sztuki wicepremier Piotr Gliński w wypowiedzi dla mediów odniósł się do krytyki inscenizacji. „Niepokoją wszelkie takie działania, która są kontrowersyjne w sztuce i przekraczają granice tej akceptowalnej kontrowersji” - zaznaczył. Za „niepokojące” i „infantylne” uznał sugestie środowisk artystycznych i politycznych, które porównywały krytykę spektaklu do zdjęcia z afisza „Dziadów” w reżyserii Kazimierza Dejmka w 1968 r. - Ludzie, którzy porównania takie czynią, są ludźmi, którzy nie rozumieją polskiej historii, ani kultury, a przede wszystkim nie rozumieją tego, że żyjemy w wolnym, demokratycznym społeczeństwie, a kiedyś żyliśmy w dyktaturze, więc tutaj wszelkie konteksty porównawcze są po prostu głupie - zaznaczył wówczas minister Gliński.

RadioZET.pl/PAP - Michał Szukała

C