Piotr Woźniak-Starak nie żyje. Policja: ciało odkryli płetwonurkowie

22.08.2019 09:37
Piotr Woźniak-Starak nie żyje. Policja podaje szczegóły
fot. Agnieszka Sniezko/East News

Ciało producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka odnalazła w czwartek rano ekipa płetwonurków – podała warmińsko-mazurska policja. Akcja była prowadzona od niedzieli na jeziorze Kisajno.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Piotr Woźniak-Starak był poszukiwany od 18 sierpnia. 

Jak odnaleziono ciało producenta filmowego?

Jak powiedziała Izabela Niedźwiedzka-Pardela z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, na miejscu będą wykonywane czynności procesowe z udziałem policyjnych techników kryminalistycznych i prokuratora. Policja nie udziela bliższych informacji w tej sprawie.

Zobacz także

W czwartek rano wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński napisał na Twitterze, że „potwierdziły się najgorsze obawy, wszystko wskazuje na to, że ciało Piotra Woźniaka-Staraka zostało odnalezione”.

Śledztwo w sprawie „wypadku w ruchu wodnym, na skutek którego jedna osoba prawdopodobnie poniosła śmierć”, prowadzi od wtorku Prokuratura Rejonowa w Giżycku. Na tym etapie postępowania śledczy nie informują o szczegółach zdarzenia, nie ujawniają żadnych dowodów znajdujących się w aktach sprawy, ani nie odnoszą się do doniesień medialnych.

W poniedziałek prokuratura potwierdziła, że osobą poszukiwaną na jez. Kisajno jest producent filmowy Piotr Woźniak-Starak.

Zobacz także

Jak informowała policja, z soboty na niedzielę nad ranem na Kisajnie odnaleziono dryfującą motorówkę, na której pokładzie nikogo nie było. Po wszczęciu poszukiwań osób, które płynęły motorówką, natrafiono na brzegu na 27-letnią kobietę.

Z jej relacji wynikało, że płynęła łodzią z 39-letnim mężczyzną i podczas manewru skrętu obydwoje wypadli do wody. Kobieta zdołała dopłynąć sama do brzegu.

Od niedzieli powierzchnię, dno i brzegi jeziora przeszukiwali policyjni wodniacy, straż pożarna, ratownicy MOPR i WOPR z Gdyni — wyposażeni w specjalistyczny sprzęt, w tym sonary i robota do prac pod wodą. W akcji brała także udział m.in. Grupa Specjalna Płetwonurków RP.

Od początku akcji policja deklarowała, że poszukiwania na Kisajnie będą prowadzone „do skutku”.

RadioZET.pl/PAP