MOPR: poszukiwania Woźniaka-Staraka to jak próba odnalezienia igły w stogu siana

21.08.2019 07:46
MOPR: poszukiwania Woźniaka-Staraka to jak próba odnalezienia igły w stogu siana
fot. PAP

Cały czas trwają poszukiwania zaginionego Piotra Woźniaka-Staraka. Dyrektor Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jarosław Sroka przekonuje w rozmowie z Onetem, że „te poszukiwania to jak próba odnalezienia igły w stogu siana”. Dodaje, że poszukiwania mogą potrwać jeszcze kilkanaście dni.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Dyrektor Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jarosław Sroka zwraca uwagę, że jezioro Kisajno to bardzo trudny teren do poszukiwań. „Pamiętajmy, że jego powierzchnia zajmuje prawie 2 tysiące hektarów. To ogrom wody. Można zaryzykować stwierdzenie, że poszukiwania Piotra Woźniaka-Staraka to próba odnalezienia igły w stogu siana. Choć oczywiście skutek zależy od intensywności działań. Wiemy, że zaginionego – poza policjantami oraz strażakami – szukają dodatkowo żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, a jego rodzina prywatnie zaangażowała do poszukiwań nurków i detektywów ze specjalistycznym sprzętem” – wyjaśnia.

Zobacz także

W jego ocenie trudno ocenić, jak długo potrwają poszukiwania, bo w takich przypadkach nie ma reguły. „Może trwać kilka, ale i kilkanaście dni. 11 lat temu przez prawie dwa tygodnie szukaliśmy zaginionego na wodzie turysty, w końcu znaleźliśmy go. Pamiętam, że rodzina pechowca zaangażowała jasnowidza-wróżbitę, który wskazał miejsce na brzegu, gdzie w trzcinach znajdowało się ciało topielca” – tłumaczy Sroka.

Zobacz także

Służby analizują tej chwili rozmaite warianty dotyczące tego, co mogło wydarzyć się na jeziorze Kisajno. „Analizowanie wypadku w tej chwili jest wróżeniem z fusów. Najprawdopodobniej wpadł do wody. Ale pytania w rodzaju: znalazł się w wodzie umyślnie czy nie?, z udziałem innych osób?, skoczył, a może pechowo się poślizgnął, pozostają w sferze domysłów. Wyjaśnianiem tego zajmuje się policja” – dodaje dyrektor MOPR.

Piotr Woźniak-Starak zaginął. Trwają poszukiwania

Wtorek był trzecim dniem poszukiwań prowadzonych przez policyjnych wodniaków z Giżycka i Węgorzewa, straż pożarną, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i WOPR z Gdyni. W tym dniu rozszerzono wcześniejszy obszar poszukiwań o kolejne miejsca, ale dotychczas nie doprowadziło to do odnalezienia poszukiwanego.

Jak powiedziała PAP asp. Iwona Chruścińska z policji w Giżycku, wtorkowe poszukiwania nie przyniosły przełomu. Przed godz. 21 zawieszono je z powodu zapadającego zmroku. „Wodniacy i straż pożarna właśnie zbierają sprzęt i spływają do portu” – mówiła.

Policjantka dodała, że działania służb na Kisajnie zostaną wznowione w środę rano, choć – jak zaznaczyła – nie wie jeszcze, jakimi siłami będą prowadzone.

RadioZET.pl/Onet/PAP