Poszukiwania Piotra Woźniaka-Staraka wstrzymane do rana

20.08.2019 21:02
Poszukiwania Piotra Woźniaka-Staraka wstrzymane do rana
fot. Grzegorz Kaminski/East News

We wtorek po zmroku wstrzymano poszukiwania producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka, który w niedzielę nad ranem wypadł z motorówki na mazurskim jeziorze Kisajno. Według policji, akcja zostanie wznowiona w środę rano.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wtorek był trzecim dniem poszukiwań prowadzonych przez policyjnych wodniaków z Giżycka i Węgorzewa, straż pożarną, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i WOPR z Gdyni. W tym dniu rozszerzono wcześniejszy obszar poszukiwań o kolejne miejsca, ale dotychczas nie doprowadziło to do odnalezienia poszukiwanego.

Zobacz także

Jak powiedziała PAP asp. Iwona Chruścińska z policji w Giżycku, wtorkowe poszukiwania nie przyniosły przełomu. Przed godziną 21.00 zawieszono je z powodu zapadającego zmroku.

- Wodniacy i straż pożarna właśnie zbierają sprzęt i spływają do portu - mówiła.

Zobacz także

Policjantka dodała, że działania służb na Kisajnie zostaną wznowione w środę rano, choć - jak zaznaczyła - nie wie jeszcze jakimi siłami będą prowadzone.

"Do zbadania jest ogromny obszar"

Wtorkowe poszukiwania koncentrowały się na wodzie. Dzień wcześniej w akcji brali udział żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy przeczesywali brzegi jeziora.

Służby pracujące na Kisajnie używają specjalistycznego sprzętu do poszukiwań. Rzecznik warmińsko-mazurskiej straży pożarnej st. kpt. Rafał Melnyk mówił, że uczestnicząca w poszukiwaniach strażacka łódź jest wyposażona w sonary i robota do prac podwodnych.

- Taki robot, kierowany przez operatora, może zejść głęboko pod wodę i penetrować dno w odległości do stu metrów od łodzi. Jest wyposażony m.in. w kamerę pozwalającą obejrzeć obiekty pod wodą. Jednocześnie ma własny sonar, który pozwala precyzyjnie nim kierować - wyjaśnił.

Zobacz także

Oprócz służb koordynowanych przez policję na Kisajnie działają inne firmy lub instytucje. Kolejny dzień w poszukiwaniach uczestniczyła również Grupa Specjalna Płetwonurków RP, która specjalizuje się w lokalizacji osób zaginionych i ofiar utonięć. - Problem polega na tym, że do zbadania jest ogromny obszar. Nie wiadomo dokładnie, gdzie mogła wpaść do wody osoba, której szukamy. Staramy się wykonać nasze działania ze szczególną starannością - powiedział PAP szef GSP RP Maciej Rokus.

We wtorek członkowie tej elitarnej grupy pracowali w 9-osobowym zespole. Trzech prowadziło badania z pokładu jednostki hydrograficznej, natomiast nurkowie byli gotowi, by w razie namierzenia obiektów przypominających ciało człowieka, zejść pod wodę i to zweryfikować. Sprawdzano kolejne obszary jeziora, wykluczając te już zbadane.

Rokus, który jest jednocześnie pełnomocnikiem wojewody warmińsko-mazurskiego ds. bezpieczeństwa na obszarach wodnych tego regionu, podkreślał dobrą współpracę z państwową strażą pożarną i innymi służbami działającymi na Kisajnie. Powiedział też, że Grupa Specjalna Płetwonurków RP włączyła się w te poszukiwania "również na prośbę rodziny" zaginionego.

Zaginięcie Piotra Woźniaka-Staraka

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie potwierdziła w poniedziałek, że osobą poszukiwaną na jez. Kisajno jest producent filmowy Piotr Woźniak-Starak. Wówczas rzecznik tej prokuratury Krzysztof Stodolny podawał, że "pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Giżycku trwają czynności w niezbędnym zakresie mające ustalić okoliczności i przyczyny zdarzenia".

We wtorek Stodolny przekaza, że na tym etapie śledczy nie informują o szczegółach sprawy i nie odnoszą się do doniesień medialnych. - Prokuratura nie ujawnia żadnych dowodów, które znajdują się w aktach sprawy - dodał.

Zobacz także

Jak informowała policja, z soboty na niedzielę nad ranem na Kisajnie odnaleziono dryfującą łódź motorową, na pokładzie której nikogo nie było. Według funkcjonariuszy, motorówka dryfowała. Silnik nie pracował, być może skończyło się paliwo.

Po wszczęciu poszukiwań osób, które płynęły motorówką natrafiono na brzegu na 27-letnią kobietę. Z jej relacji wynikało, że płynęła łodzią z 39-letnim mężczyzną i podczas skręcania obydwoje wypadli do wody. Kobieta zdołała dopłynąć sama do brzegu. Policja podawała, że odnaleziona na brzegu 27-letnia mieszkanka Łodzi była w dobrym stanie.

 

RadioZET.pl/PAP