Zamknij

Co dalej z grobem Piotra Woźniaka-Staraka? Policja zdecydowała

15.01.2020 13:37
Piotr Woźniak-Starak
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Choć od pogrzebu Piotra Woźniaka-Staraka minęły już ponad 4 miesiące, sprawa legalności jego pochówku wciąż budzi wiele kontrowersji, a w sprawie toczy się postępowanie. Okazuje się jednak, że na razie nie ma mowy o przeniesieniu grobu.

Piotr Woźniak-Starak zginął w nocy, 18 sierpnia. Producent filmowy w towarzystwie Ewy O., kelnerki jednej z mazurskich restauracji, wypłynął wówczas motorówką na jezioro Kisajno. Wkrótce prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie spowodowania wypadku na wodzie ze skutkiem śmiertelnym. Pod koniec grudnia, po ponad czterech miesiącach od tragicznej śmierci producenta, Prokuratura Okręgowa w Olsztynie poinformowała o umorzeniu śledztwa. To dlatego, że – jak ustalono – winę za wypadek ponosi zmarły.

Wciąż jednak prowadzone jest postępowanie ws. budzącego kontrowersje pochówku poza terenem cmentarza - na terenie prywatnej posesji rodziny Staraków w Fuledzie. Polskie prawo zabrania pochówku zmarłych poza wyznaczonymi terenami, o zbadanie tej sprawy poprosił policję wójt Giżycka i powiatowy Sanepid.

Jak ustalił Fakt24, policja wciąż prowadzi czynności w tej sprawie. - Komenda Powiatowa Policji w Giżycku prowadzi czynności wyjaśniające o wykroczenie z art. 18 ust. 1 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Jednocześnie prowadzone jest postępowanie w kierunku artykułu 90 ustawy „Prawo budowlane”. Postępowanie ma na celu sprawdzenie, czy „murowany grób” spełnia wymogi Prawa budowlanego. Czynności prowadzone są pod nadzorem prokuratury w Giżycku - powiedziała w rozmowie z Fakt24 aspirant Iwona Chruścińska z giżyckiej komendy.

Jak długo potrwają te czynności? Wstępnie miały trwać 30 dni, tymczasem od zgłoszenia minęły już ponad 2 miesiące. Wiadomo natomiast, że do zakończenia czynności grób pozostanie w Fuledzie i na razie nikt nie zostanie ukarany.

Piotr Woźniak-Starak – jak zginął?

- Jak wynika z ustaleń śledztwa, w nocy 17/18 sierpnia 2019r. znajdujący się w stanie nietrzeźwości Piotr W.-S. (1,7 promila alkoholu etylowego we krwi, oraz 2,4 promila alkoholu etylowego w moczu) prowadził na jeziorach Kisajno, Niegocin i Boczne łódź motorową, a następnie około godziny trzeciej nad ranem, naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu wodnym, wykonując manewr gwałtownego skrętu łodzi z jednoczesnym przyspieszeniem, w wyniku czego pasażerka łodzi wypadła za burtę - mówił pod koniec grudnia prok. Krzysztof Stodolny.

Dodał, że płynąca w łodzi z Woźniakiem-Starakiem Ewa O. doznała wielu potłuczeń kończyn "z ograniczeniami ruchomości jednego ze stawów, co naruszyło funkcjonowanie narządów ciała na okres powyżej 7 dni". Ten sam manewr miał spowodować wypadnięcie do wody także kierującego łodzią Woźniaka-Staraka. W wodzie producent filmowy "został uderzony pracującą śrubą m.in. w głowę, co spowodowało szereg obrażeń skutkujących śmiercią".

W skrytce łodzi Woźniaka-Staraka znaleziono marihuanę

Prokurator Stodolny przyznał, że w skrytce łodzi podczas jej oględzin zabezpieczono 11 gramów marihuany. "Pomimo uzyskania opinii z zakresu biologii i daktyloskopii, nie udało się ustalić do kogo przedmiotowy środek odurzający należał, śledztwo w tym zakresie umorzono wobec niewykrycia sprawców" - poinformował rzecznik prokuratury.

RadioZET.pl/Fakt24