Piotrowicz: Nie ma powodu, żeby prezydent zawetował ustawy o SN i KRS

Redakcja
04.12.2017 11:04
Piotrowicz: Nie ma powodu, żeby prezydent zawetował ustawy o SN i KRS
fot. East News

Wszystkie ważne sprawy dla prezydenta zostały w projektach ustaw o SN i KRS zachowane; dlatego nie ma powodu, żeby prezydent zawetował te ustawy - ocenił w poniedziałek przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz (PiS).

Piotrowicz zapytany w poniedziałek w Telewizji Republika, czy prezydent Andrzej Duda podpisze ustawy reformujące sądownictwo, po poprawkach wprowadzonych przez Sejm, powiedział, że prezydent "podkreślał, że są pewne warunki, od których nie odstąpi". - Braliśmy to pod uwagę podczas prac nad ustawą i w moim przekonaniu wszystkie ważne sprawy dla pana prezydenta zostały w ustawie zachowane. Dlatego - moim zdaniem - nie ma powodu, żeby tym razem prezydent ustawę zawetował, ale zobaczymy - dodał.

Zagłosuj

Czy popierasz poprawki PiS?

Liczba głosów:

- Pan prezydent wielokrotnie w swoich wystąpieniach publicznych deklarował wolę głębokiej reformy wymiaru sprawiedliwości, nie tylko strukturalnej, lecz także personalnej. W późniejszych wystąpieniach podkreślał również to, że jest otwarty na dyskusję w parlamencie i że zdaje sobie sprawę z tego, że projekty będą procedowane w parlamencie i dopuszczalne jest ich korygowanie w drodze poprawek poselskich - wyjaśnił Piotrowicz.

Przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka odniósł się również do zarzutu niekonstytucyjności wyboru sędziów do KRS: "jak nie ma argumentów merytorycznych, to się mówi niekonstytucyjne". Dodał, że oczekiwałby, od tych, którzy mówią o niekonstytucyjności, "wskazania przepisu konstytucji, z którym to jest niezgodne".

Zdaniem Stanisława Piotrowicza opozycja zagłosowała przeciwko instytucji skargi nadzwyczajnej na prawomocne wyroki sądów, dlatego że skarga "zmierza do sprawiedliwego wyroku. Tam, gdzie zostały naruszone prawa osób pokrzywdzonych, ma przywrócić sprawiedliwość". - Istnieje obawa, że w drodze skargi nadzwyczajnej niektórzy mogą być pociągnięci do odpowiedzialności, mimo że wcześniej dzięki dobrym układom z sądami od tej odpowiedzialności zostali uchronieni, bo sądy nie będą już dłużej chronić uprzywilejowanych grup społecznych - zauważył Piotrowicz.

RadioZET.pl/pap/maal