30-latek z maczetą rzucił się na dziadka. Chciał mu odciąć dłonie

14.08.2019 15:59
Policja
fot. Policja w Krakowie

30-letni mieszkaniec Piwnicznej-Zdroju, który maczetą poważnie ranił swojego dziadka został zatrzymany przez policjantów z Oddziału Prewencji Policji w Krakowie oraz Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. W jego krwi lekarze wykryli obecność silnych środków odurzających. 

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do dramatycznego zdarzenia doszło we wtorek 13 sierpnia, kilka minut po godzinie 21. Policjanci ustalili, że dramat rozegrał się w domu jednorodzinnym. 30-letni mężczyzna ranił ostrym narzędziem swojego dziadka, po czym wybiegł z domu w nieznanym kierunku.

Obrażenia 77-latka były bardzo poważne. Mężczyzna miał zranienia w okolicach głowy, tułowia oraz rąk. Ranny w stanie zagrażającym życiu został zabrany do szpitala.

Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania napastnika, który jak wszystko wskazywało, mógł znajdować się pod wpływem środków odurzających i być uzbrojony w ostre narzędzie. 

Piwniczna-Zdrój: 30-latek zaatakował dziadka maczetą

Około godziny 1:30 w nocy, na ulicy Partyzantów jeden z funkcjonariuszy zauważył mężczyznę wymachującego maczetą, który nie reagował na jego wezwania do zatrzymania się i skierował się w kierunku ul. Rynek. Mężczyzna krzyczał do funkcjonariuszy, wzywając ich do walki. Jeden z policjantów, aby obezwładnić agresora, użył gazu pieprzowego, jednak mężczyzna nadal nacierał. Nie mając innej możliwości, dowódca będących na miejscu funkcjonariuszy sięgnął po pistolet, jednak to także nie zrobiło na 30-latku wrażania. Gdy mężczyzna rzucił się na policjantów dowódca oddał strzał ostrzegawczy. Dopiero wtedy na dźwięk wystrzału napastnik wycofał się i zaczął uciekać. Po kilkunastu metrach pościgu, na ul. Krakowskiej, wobec mężczyzny, który nadal nie reagował na polecenia funkcjonariuszy, użyto ponownie gazu pieprzowego. 30-latek odrzucił wtedy maczetę, jednak nadal był bardzo agresywny i pobudzony. Policjanci byli zmuszeni podejść do napastnika z policyjnymi tarczami ochronnymi i dokonali zatrzymania mężczyzny.

Zobacz także

Zatrzymany został zabrany do szpitala, gdzie pod nadzorem policjantów została pobrana jego krew, w której lekarze ujawnili duże ilości silnie działających środków odurzających. Na miejscu zdarzenia pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, która wykonała czynności procesowe mające na celu w dalszej kolejności odtworzenie przebiegu i okoliczności całego zdarzenia.

RadioZET.pl/Policja w Krakowie