Znany zespół disco polo miał wypadek samochodowy. Muzyk zabiera głos

Redakcja
09.01.2018 11:14
Znany zespół disco polo miał wypadek samochodowy. Muzyk zabiera głos
fot. Policja Starachowice

W sylwestra znany zespół disco polo, Playboys, miał wypadek samochodowy. W pewnym momencie w ich BMW uderzył samochód kierowany przez pijanego 24-letniego mężczyznę. Do szpitala trafił członek zespołu Jakub Kusiński i jego partnerka Marlena. Jak się czują?

O wypadku informowaliśmy tuż po zdarzeniu.

Zobacz także

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że nie dostosował prędkości do warunków ruchu, zjechał na przeciwległy pas i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym autem, którym kierował 36-letni mężczyzna – powiedziała wówczas o sprawcy wydarzenia Monika Kalinowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach, w rozmowie z kielecką „Gazetą Wyborczą".

Kilka dni po wypadku w sprawie tego tragicznego wydarzenia głos zabrał sam poszkodowany. Kuba Kusiński zamieścił w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym zdradził, jak się czuje i jak będzie wyglądało jego dalsze leczenie. „Przede mną kilka dobrych wizyt lekarskich, ale będę żył. Mam złamany nos, uszkodzone kręgi szyjne, przez co jestem skazany na noszenie kilka tygodni kołnierza ortopedycznego i poobijane żebra (ale cały czas udaję twardziela). W Marleny przypadku na szczęście skończyło się tylko na mocno potłuczonych nogach. Jednak Bóg ma Nas na oku. P.S. Jutro czeka mnie nastawianie nosa – trzymajcie kciuki, bo się "TROCHĘ" boję. Niestety, granie na ukochanej perkusji jest w tym momencie wykluczone, a więc chłopaki będą musieli troszeczkę za mną potęsknić” – można przeczytać na Facebooku Kuby Kusińskiego, perkusisty grupy Playboys.

Zrzut ekranu 2018-01-09 o 11.13.09

RadioZET.pl/SI