Pocztowcy też chcą podwyżek. Szykują żółte kamizelki

25.04.2019 16:33
poczta
fot. Tomasz Kawka/East News

NSZZ "Solidarność" Poczty Polskiej domaga się podwyżek. W przeciwnym razie po majówce może rozpocząć się protest. Na wtorek zaplanowano "rozmowy ostatniej szansy" kierownictwa poczty ze związkowcami  – donosi „Dziennik Gazeta Prawna”.

Pocztowa NSZZ "Solidarność" weszła w spór zbiorowy z pracodawcą i daje mu ostatnią szansę – czytamy w „DGP”. Jeżeli nie dojdzie do porozumienia, tuż po majówce listonosze i inni pracownicy Poczty Polskiej mogą przeprowadzić protest w żółtych kamizelkach.

Protest na Poczcie Polskiej? Czego domagają się związkowcy?

Przede wszystkim podwyżki – o 500 zł brutto – z mocą od 1 lutego br. (obecnie minimalna płaca pocztowca to 2,5 tys. zł brutto). Jeżeli na te warunki zarząd nie przystanie „S” skupiająca ponad 15 proc. osób zatrudnionych u największego w kraju pracodawcy – rozpocznie protest nawiązujący do protestów tzw. "żółtych kamizelek" we Francji.

Związek postanowił, że protestu nie będzie, jeśli we wtorek podpiszemy porozumienie płacowe. Pójdziemy na to spotkanie z dobrą wolą. Pytanie, czy wykaże ją też pracodawca.

Bogumił Nowicki, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Poczty Polskiej

Nowicki podkreśla w rozmowie z "DGP", że Pocztę Polską stać na podwyżki. „Mamy np. potężne rezerwy w umowach z dużymi klientami, niektóre kontrakty wykonujemy wręcz poniżej kosztów. Godzimy się też na wysokie kary” – tłumaczy.

Przewodniczący pocztowej „S” dodaje, że w rzeczywistości już wcześniej ostrzegano przed możliwym protestem. Rozmowy "S" z kierownictwem Poczty prowadzone są już od początku roku. Wówczas pocztowcy domagali się 350 zł brutto podwyżki, ale – po braku porozumienia – postulat wzrósł do 500 zł.

Zobacz także

RadioZET.pl/DGP