Wbił koledze siekierę w głowę. Pokłócili się o... przepis na baraninę

Redakcja
31.01.2018 17:31
Siekiera
fot. Pixabay

Krwawy finał męskiej przyjaźni na Podkarpaciu. 40-latek zabił przy użyciu siekiery swojego przyjaciela, który wcześniej przyjął go pod swój dach. Zatrzymano go i osądzono, ale zaskoczenie budzi stosunkowo niski wyrok.

Historia, którą opisał Fakt24.pl, wydarzyła się we wsi Podniebyla niedaleko Krosna (woj. podkarpackie). Adam G. rozstał się z żoną. Ta wyrzuciła go z domu i 40-latek nie miał się gdzie podziać. Prosił sąsiadów o schronienie i tylko Władysław Munia mu go udzielił. Tak się bowiem składało, że akurat potrzebował pomocy przy gospodarstwie i opiece nad sparaliżowanym wujkiem.

Zobacz także

Adam G. znalazł więc swoją przystań, co stało się preludium do męskiej przyjaźni. Niestety, po paru miesiącach zakończyła się ona w makabryczny sposób. Mężczyźni pokłócili się bowiem o to, jak... przyrządzić baraninę. Gospodarz miał ponoć mocno skrytykować propozycje młodszego kolegi. Ten poczuł się urażony i aż do wieczora tę urazę w sobie tłumił. W nocy natomiast zakradł się do pokoju Władysława i wbił mu w głowę siekierę. Specjalnie wybrał taki moment, ponieważ był od 59-latka niższy i słabszy fizycznie.

Sprawca zostawił narzędzie zbrodni w ciele ofiary, po czym uciekł i ukrywał się przez kilka dni. Policja jednak wpadła w końcu na jego trop. Zatrzymano go pod zarzutem dokonania zabójstwa i postawiono przed sądem.

Zobacz także

Teraz zapadł zaskakująco niski wyrok w tej sprawie — sąd w Krośnie skazał bowiem Adama G. na zaledwie 13,5 roku pozbawienia wolności. Rodzina nie zgadza się z tą decyzją, a prokuratura już złożyła od niej apelację. W lutym rozpatrzy ją sąd w Rzeszowie.

RadioZET.pl/Fakt24.pl/MP