Zakopał własnego psa żywcem, bo...był przekonany, że nie żyje

18.07.2019 16:09
Pies
fot. KPP Kolbuszowa

55-letni mieszkaniec gminy Majdan Królewski k. Kolbuszowej (woj. podkarpackie) zakopał żywcem swojego psa. Zwierzę na szczęście przeżyło, a mężczyzna został zatrzymany. W chwili ujęcia przez policję był pod wpływem alkoholu.

Jak poinformowała policja, żywy pies został zakopany w lesie w Hucie Komorowskiej. W ustaleniu jego właściciela pomogły informacje przekazane przez mieszkańców i internautów. „Zwierzę zostało żywcem zakopane. Dzięki reakcji mężczyzny, który podczas spaceru usłyszał skomlenie i piski dochodzące spod ziemi, udało się uratować czworonoga” – podaje kolbuszowska policja.

Zobacz także

W poszukiwaniach pomogli mieszkańcy i internauci, którzy pomogli funkcjonariuszom wytypować właściciela psa. Mężczyzna został zatrzymany w czwartek rano. Był pijany - miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

„Podczas wstępnej rozmowy z policjantami przyznał, że pies należał do niego. Powiedział, że zakopał zwierzę, bo zostało potrącone przez samochód i sądził, że nie żyje” – poinformowała policja. Mężczyzna zostanie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje. W sprawie zakopania żywego zwierzęcia zostało wszczęte postępowanie.

RadioZET.pl/PAP/KPP Kolbuszowa