Szokujące informacje ws. 12-letniego Daniela. W jego rodzinie mogło dojść do przestępstwa seksualnego [NOWE FAKTY]

Redakcja
16.11.2018 16:38
Policja
fot. Flickr

Prokuratura sprawdza czy w rodzinie 12-latka odnalezionego w czwartek w jednej z podkarpackich wsi doszło do przestępstwa seksualnego. Policja zatrzymała już jedną osobę w tej sprawie.

12-letni Daniel zaginął we wtorek po tym, gdy wyszedł z domu odwiedzić swoją babcię. Zniknął ok. godz 16, gdy oddalił się od jej domu. Szukano go przez dwa dni, a ostatecznie odnaleziono w lesie w ok. wsi Izdebki. Jego stan zdrowia określony został jako dobry - dzięki byciu w nieustannym ruchu uniknął wyziębienia, pomimo przebywania 48 godzin pod gołym niebem. 

Zobacz także

- Biorąc pod uwagę, że błąkał się w ekstremalnych warunkach, po bardzo trudnym, pagórkowatym i zalesionym terenie, przebywał tam całą noc, bez butów, to jego stan był zadziwiająco dobry - powiedział rzeszowskiej "Gazecie Wyborczej" Marcin Bobola z Prokuratury Rejonowej w Brzozowie. - W mojej ocenie życie uratował mu pies, który przy nim był i do którego na pewno się przytulał. Pies też obszczekał mężczyznę, który znalazł się przypadkowo w okolicy, dzięki temu zaalarmował ratowników - dodał. 

Poszukiwania trwały dwa dni

Poszukiwania trwały przez dwa dni. Zaangażowano w nie rodzinę, mieszkańców wsi, strażaków PSP w Brzozowie i okolicznych OSP, ratowników GOPR, członków Stowarzyszenia Cywilnych Zespołów Ratowniczych STORAT, funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu, funkcjonariuszy Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych KGP, Wydział Kryminalny KWP w Rzeszowie oraz członków Stowarzyszenia Quad Team Pogórze z Izdebek.

Chłopak jest leczony neurologicznie, ma problemy z komunikacją z otoczeniem. To nie był pierwszy przypadek, że oddalił się od domu. Jednak pomimo szczęśliwego zakończenia akcji poszukiwawczej, prokuratura zdecydowała przyjrzeć się sprawie. 

Czy doszło do przestępstwa seksualnego?

Jak podaje rzeszowska "Wyborcza", już podczas poszukiwań służby zainteresowały się wątkiem przestępstwa seksualnego, do którego mogło dojść w rodzinie Daniela. Prokuratura Rejonowa w Brzozowie wszczęła już zresztą śledztwo w tej sprawie. 

- W trakcie wykonywania czynności przez funkcjonariuszy policji w miejscu zamieszkania chłopca, panie policjantki ujawniły okoliczności, które wzbudziły w nich uzasadnione podejrzenia co do stanu zdrowia jednego z dzieci. Na miejsce wysłano karetkę pogotowia. Chodziło o jedno z rodzeństwa zaginionego Daniela. Jedno z dzieci zostało przewiezione na oddział dziecięcy szpitala w Brzozowie i w związku z podejrzeniem, że mogło dojść do wykorzystania tego dziecka, mogło ono paść ofiarą przestępstwa na tle seksualnym, wszczęto śledztwo - stwierdził Bobola.

Zobacz także

Prokurator przyznał też, że zatrzymano już jedną osobę w tej sprawie, ale nie ujawnił jej personaliów. Według nieoficjalnych informacji "Wyborczej" to ojciec chłopca i dziewięciorga jego rodzeństwa. Miał on zostać aresztowany. Dzieci natomiast trafiły do placówki opiekuńczej (prokuratura już wystąpiła o wyznaczenia dla nich kuratorów), z kolei ich matka do szpitala. Dla dobra sprawy do mediów nie zostały jednak podane żadne szczegółowe informacje. 

RadioZET.pl/PAP/rzeszow.wyborcza.pl/MP