Wypadek autokaru w Podkarpackiem. Zatrzymano kierowcę. W szpitalu nadal prawie 40 osób

Mikołaj Pietraszewski
18.08.2018 12:19
Autokar
fot. PAP

Kierowca ukraińskiego autokaru, który w nocy uległ wypadkowi w Leszczawie Dolnej (woj. podkarpackie), został zatrzymany - poinformowała zastępczyni Prokuratora Okręgowego w Przemyślu prok. Beata Starzecka-Skrzypiec.

W wypadku zginęły trzy osoby a 18 zostało rannych, w tym 9 ciężko. Do wypadku doszło na drodze nr 28 między Przemyślem a Sanokiem. Ukraiński autokar, którym podróżowały 54 osoby, na ostrym zakręcie zjechał z pasa jezdni i stoczył się z wysokiej, trawiastej skarpy, kilkakrotnie koziołkując.

Prokuratura wszczyna śledztwo

Prokurator Starzecka-Skrzypiec powiedziała, że prawdopodobnie w niedzielę kierowca zostanie przesłuchany i zostaną mu przedstawione zarzuty; zostaną też podjęte ewentualne decyzje odnośnie zastosowania środków zapobiegawczych.

W niedzielę ma zostać wszczęte śledztwo przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu w kierunku spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Obecnie na miejscu trwa zabezpieczanie śladów i dowodów przestępstwa. Jak poinformowała prokuratura, biegły z zakresu ruchu drogowego stwierdził, że kierowca jechał z prędkością znacznie przekraczającą dozwoloną w tym miejscu.

Prawie 40 osób w szpitalu

Wojciech Czanerle z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego poinformował, że na godz. 10 w sobotę hospitalizowanych nadal jest 37 osób, w tym 10 dzieci. Pozostałe osoby przebywają w jednym z hoteli w Przemyślu, gdzie mają zapewnioną pomoc psychologiczną, a także posiłek.

Na miejscu jest też konsul generalny Ukrainy. Przybył również kierowca i autokar zastępczy, którym ci, którzy zechcą, będą mogli wrócić do domu, gdy policja zezwoli im na opuszczenie Polski.

RadioZET.pl/PAP/MP