Zwłoki znalezione w akademiku. Leżały tam cztery dni

Redakcja
14.07.2018 10:14
Policja
fot. Flickr

Aż cztery dni leżały w jednym z mieszkań w akademiku w Stalowej Woli zwłoki starszego mężczyzny. Znaleziono je dopiero, gdy w budynku zaczął unosić się bardzo nieprzyjemny zapach.

Sprawa, o której pisze rzeszowska "Gazeta Wyborcza", dotyczy jednego z akademików w Stalowej Woli.

Zwłoki w akademiku

Kilka dni temu w jednym z mieszkań portier znalazł zwłoki starszego, ok. 70-letniego mężczyzny. Miały znajdować się w stanie zaawansowanego rozkładu, o czym świadczył m.in. fetor unoszący się na korytarzu.

Zobacz także

Gazetę zaalarmowała czytelniczka, a także lokatorka budynku, albowiem ten jest zamieszkiwany nie tylko przez studentów, ale też przez osoby prywatne. Według jej relacji, w lokalu dokonano natychmiastowej dezynfekcji, a następnie bardzo szybko zakwaterowano nowych lokatorów.

Prezes Fundacji komentuje

Co na to osoby, związane z uczelnią? – Faktycznie, mieliśmy ostatnio taka sytuację. Mieszkał u nas starszy pan, po siedemdziesiątce. W akademiku mieszkają nie tylko studenci, ale też stali lokatorzy, on był jednym z nich – opowiada w rozmowie z "GW" Małgorzata Kobylarz, prezes Fundacji Uniwersyteckiej, której podlega akademik.

Pani prezes zaprzecza jednak, że nowi lokatorzy zajęli już miejsce zmarłego. – Ten mężczyzna już był w podeszłym wieku, schorowany, miał kłopoty z sercem. Przyjechał lekarz, stwierdził zgon. Już jest po pogrzebie. Ale do jego mieszkania nikt się jeszcze nie wprowadził, to nieprawda. Jeszcze nawet rodzina nie zdążyła zabrać rzeczy - twierdzi. 

Chcesz otrzymywać podobne informacje? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET!

RadioZET.pl/rzeszow.wyborcza.pl/MP