Zwłoki po wypadku miały leżeć w przychodni kilka godzin. „Każdy mógł podejść i zrobić zdjęcie”

Redakcja
21.11.2018 12:02
Zwłoki
fot. Marcin Bruniecki/Reporter/East News

Ciało śmiertelnie potrąconej kobiety miało przez kilka godzin leżeć nieodpowiednio zabezpieczone w jednej z sanockich przychodni. Tak przynajmniej twierdzą świadkowie przebywający wówczas w placówce. Zdaniem policji było ono jednak zabezpieczone we właściwy sposób. 

O sprawie poinformował lokalny portal korsokolbuszowskie.pl. Chodzi o sytuację, która miała miejsce 15 listopada w Sanoku. Ok. godz. 17 81-letnia kobieta została potrącona przez samochód. Pomimo przeprowadzonej akcji reanimacyjnej nie udało się jej uratować. Jej ciało zostało więc zabezpieczone, umieszczone w worku i pozostawione w przychodni. 

Policja komentuje sprawę

– Było opakowane w specjalistyczny worek, szczelnie zamknięty, umieszczone w miejscu oświetlonym i widocznym dla policjantów, jednak na uboczu, aby je odizolować od przechodzących osób – tłumaczy w rozmowie z serwisem Anna Oleniacz, rzecznik sanockiej policji.

Zobacz także

– Niezwłocznie została powiadomiona firma pogrzebowa, której obowiązkiem było zabezpieczenie ciała do zleconych przez prokuratora, dalszych czynności – dodaje.

Świadkowie twierdzą co innego

Relacje świadków mówią jednak coś innego. Wynika z nich, że zwłoki denatki przez kilka godzin pozostawały na terenie lecznicy niezabezpieczone i nieodseparowane i że każdy, kto chciał, mógł rozchylić worek i „zrobić zdjęcie, a ciekawskich nie brakowało”.

– Nie wiem, jak przebiegają policyjne procedury w takich przypadkach, ale wyglądało to dość koszmarnie. Gdyby to była moja krewna, na pewno bym tego tak nie zostawił – twierdził rozmówca korsokolbuszowskie.pl.

Co na to prokuratura?

Całe „zamieszanie” skomentowała również sanocka prokuratura, która zajmuje się tą sprawą. To bowiem właśnie prokurator zleca przeprowadzenie sekcji zwłok oraz odpowiada za ich zabezpieczenie. Podejmuje również decyzją o transporcie do prosektorium.

Zobacz także

– Procedury związane z wykonaniem czynności przez prokuratora na miejscu wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym obligują w szczególności do bezzwłocznego przeprowadzenia oględzin zwłok na miejscu ich ujawnienia, oględzin miejsca zdarzenia polegających zwłaszcza na kierowaniu prawidłowym zaewidencjonowaniem śladów i dowodów pozostałych w obrębie miejsca wypadku, a także na pojeździe – wyjaśnia Izabela Jurkowska-Hanus, szefowa Prokuratury Rejonowej w Sanoku, w rozmowie z korsokolbuszowskie.pl. 

Prokuratura przekazała także dziennikarzom „KK” informację o tym, że między przybyciem prokuratora na miejsce a zleceniem przetransportowania ciała do prosektorium minęło 75 minut. 

RadioZET.pl/korsokolbuszowskie.pl/MP