Topił się w Sanie, "zniknął za zakrętem". Przerwane poszukiwania

21.06.2019 19:40
Topił się w Sanie, "zniknął za zakrętem". Przerwane poszukiwania
fot. Wikipedia.org/Wentuq

Wciąż nie odnaleziono 33-letniego mieszkańca powiatu przemyskiego, którego w czwartek porwał rwący nurt rzeki San. Policja przerwała poszukiwania na czas zmroku, akcja poszukiwawcza ma być wznowiona od jutra.

Policja z Rzeszowa informowała dziś o odpoczynku grupy znajomych na brzegu Sanu w miejscowości Dynów. Dwójka z nich zdecydowała się wejść do rzeki. Silny prąd rzeki porwał ich obu.

Jednego z nich zdołali uratować koledzy, którzy rzucili się z brzegu na pomoc. 

Świadkowie relacjonowali, że mężczyzn porwał rwący nurt rzeki i zaczęli tonąć. Na pomoc pospieszyli im dwaj mężczyźni, którzy przebywali na brzegu. Przy ich pomocy jednemu z kąpiących udało się wyjść na brzeg. Drugi, 33-letni mężczyzna, niesiony nurtem zniknął pod wodą za zakrętem rzeki

Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji

Policjanci przeczesywali dziś brzeg Sanu z wykorzystaniem psa tropiącego. W akcji poszukiwawczej brali udział strażacy. W czwartek koryto rzeki w rejonie Dynowa sprawdzali też płetwonurkowie. Niestety, poszukiwania nie przyniosły rezultatu.

Zobacz także

Rzeczniczka podkarpackiej policji nadkom. Marta Tabasz-Rygiel zapewniła, że akcja poszukiwawcza zostanie wznowiona w sobotę.

RadioZET.pl/PAP