Pożar domu i śmierć dwulatka. Szokujące ustalenia śledczych

Redakcja
18.02.2018 13:54
Pożar domu i śmierć dwulatka. Szokujące ustalenia śledczych
fot. Flickr.com

Około 30-letnia kobieta jest podejrzewana o zabójstwo swojego dwuletniego syna. Dziecko miało kilka ran kłutych klatki piersiowej. Oboje trafili do szpitala po pożarze domu w Śliwnicy w pow. przemyskim. Pożar prawdopodobnie zainicjowała kobieta.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

Jak poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Marta Pętkowska z dotychczasowych ustaleń wynika, że rany kłute dziecku zadała "z dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością" matka chłopczyka, około 30-letnia matka. Kobieta jest Brazylijką, od kilka lat mieszka w Polsce.

Matka dziecka przebywa w szpitalu. Jej stan wcześniej określano jako ciężki, obecnie jest stabilny. Kobieta ma także rany cięte i kłute, które – jak ustalono – zadała sobie sama.

Prok. Pętkowska dodała, że Brazylijka została formalnie zatrzymana, ale na razie nie przedstawiono jej zarzutów. Prokurator czeka bowiem na zgodę lekarzy na przesłuchanie podejrzewanej. Przesłuchiwani są inni świadkowie. Na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok chłopca.

Do pożaru doszło w sobotę wieczorem. Jak informował w niedzielę rzecznik podkarpackiej PSP mł. bryg. Marcin Betleja, pierwszy na miejsce przybył strażak mieszkający po sąsiedzku.

Zobacz także

- Natychmiast wszedł do budynku i wyniósł z niego dwuletniego, nieprzytomnego chłopca. Do momentu przybycia pogotowia prowadził jego resuscytację. Przybyli na miejsce strażacy wynieśli z domu nieprzytomną matkę dziecka - poinformował Betleja.

Prok. Pętkowska dodała, że w czasie pożaru ojca nie było w domu. Oboje: matka i dziecko w stanie nieprzytomnym zostali przewiezieni do szpitala. Do szpitala z raną nogi trafił także strażak, który jako pierwszy podjął akcję ratowniczą.

RadioZET.pl/PAP/DG