Onet: podkomisja smoleńska pokaże dowody na rozpad TU-154 w powietrzu

Redakcja
09.04.2017 18:56
Smoleńsk
fot. PAP/EPA

Błędne naprowadzanie przez rosyjskich kontrolerów polskiego Tu 154-M oraz rozpad samolotu w powietrzu w odległości 900 metrów od pasa startowego lotniska Siewiernyj – takie wnioski ze swoich prac przedstawi w poniedziałek - według Onet.pl - podkomisja smoleńska.

W poniedziałek 10 kwietnia powołana przez szefa MON Antoniego Macierewicza podkomisja do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej przedstawi rezultaty swojej ponadrocznej pracy. Posiedzenie ma się rozpocząć o godz. 15 w klubie Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

Szef MON Antoni Macierewicz zapowiedział, że podkomisja przedstawi m.in. "wstępne podsumowanie prac", "najważniejsze doświadczenia, najważniejsze eksperymenty zrobione zarówno w polskich uczelniach, ośrodkach naukowych, jak i w amerykańskich i angielskich" – powiedział w niedzielę minister w TV Republika.

Podkomisja ma też pokazać "materiał dowodowy ściśle związany z pracą prokuratury i z tymi wnioskami, do których doszła prokuratura, które mają bazę właśnie w tym materiale dowodowym, pokazującym, w jaki sposób – a w tej sprawie dotychczas była znana tylko skromna ilość faktów – Rosjanie naprowadzali fałszywie Tu-154" – mówił Macierewicz.

Portal Onet.pl podał w niedzielę, że "dotarł do fragmentu blisko godzinnego filmu", który w poniedziałek przedstawić ma podkomisja. "Z przeprowadzonych najważniejszych eksperymentów ma wynikać, że polski samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie uległ częściowej defragmentacji w odległości 900 metrów od linii pasa startowego lotniska w Smoleńsku" - informuje portal.

Zobacz także

Według Onetu, podkomisja poinformuje też, że - zdaniem jej ekspertów - polski Tu-154M miał być "błędnie naprowadzany przez rosyjskich kontrolerów na lotnisku Siewiernyj".

Jak podaje portal, na filmie przedstawiony ma być "tor lotu rosyjskiego samolotu Ił-76MD, który na kilkadziesiąt minut przed lądowaniem polskiego samolotu dwukrotnie nieudanie podchodził do lądowania w Smoleńsku, po czym odleciał na lotnisko zapasowe z powodu złych warunków atmosferycznych". "Trajektoria lotu obu samolotów: polskiego i rosyjskiego – według podkomisji – różni się zdecydowanie, co ma świadczyć o świadomym wprowadzeniu w błąd polskich pilotów" - informuje Onet.

Podkomisja smoleńska działa w ramach KBWLLP. Liczy 23 członków. Prócz przewodniczącego dr Wacława Berczyńskiego i I wiceprzewodniczącego dr Kazimierza Nowaczyka w prezydium są jeszcze: II wiceszef prof. Wiesław Binienda i sekretarz prof. Jan Obrębski. Ekspertami, współpracującymi z podkomisją są: specjalista medycyny sądowej prof. Michael Baden, badacz wypadków lotniczych Frank Taylor i zespół jego współpracowników, a także b. doradca Władimira Putina Andrej Iłarionow.

W ramach podkomisji działają cztery zespoły robocze: konstrukcyjny, którym kieruje prof. Piotr Witakowski, lotniczy, na którego czele stoi Marek Dąbrowski, medyczny, którego szefem jest ppłk Szczepan Cierniak, i prawny, którym kieruje Jacek Kołota.

RadioZET.pl/PAP/DG