35-latek utonął w jeziorze. Płynął łodzią z 7-letnią córką

14.08.2019 12:35
Tragedia na jeziorze
fot. Jezioro Staw/Wikimedia.Commons

33-letni mężczyzna utonął we wtorek wieczorem w jeziorze Staw koło Suwałk (woj. podlaskie), po tym jak wywróciła się łódź, którą płynął wraz z 7-letnią córką. Turysta, który akurat spacerował w pobliżu w czasie zdarzenia, uratował dziewczynkę.

Do utonięcia doszło w miejscowości Płociczno-Tartak. Jak poinformowała policja, na jeziorze Staw wywróciła się łódź, w której znajdował się 33-letni mężczyzna oraz jego 7-letnia córka.

Utonął w jeziorze
fot. Google Maps

Jak poinformowała rzeczniczka suwalskiej komendy Policji Eliza Sawko, krzyk dziewczynki usłyszał 51-letni turysta z Łodzi, który spacerował tamtędy z rodziną. Mężczyzna zauważył dziewczynkę trzymającą się gałęzi. Turysta wszedł do wody i wyciągnął dziecko na brzeg.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

W tym czasie żona łodzianina zadzwoniła po pomoc. Po dwóch godzinach prowadzenia akcji ratunkowej, strażacy wyłowili z jeziora ciało 33-letniego mieszkańca gminy Suwałki. 

Zobacz także

Policja poinformowała również, że 7-latka trafiła do szpitala, ale życiu dziewczynki nie zagraża niebezpieczeństwo.

RadioZET.pl/PAP